Artur Francuz

- Artur był oddanym i pracowitym człowiekiem, zawsze skupiony, z delikatnym uśmiechem na twarzy - tak Artura Francuza wspomina Piotr Warsztocki.
"Z wielkim bólem przyjąłem wiadomość o katastrofie. Szczególnie silnie dotknęła ona rodzinę mojej żony - z domu Kaczorowskiej. Ale chciałbym wspomnieć tych kilka osób o których niewiele się mówi. Oficerowie BOR-u. Znałem osobiście Artura Francuza którego poznałem przy okazji rodzinnych spotkań z prezydentem Kaczorowskim; był jednym z jego stałych współpracowników. Zapamiętam p. Artura jako bardzo miłego, oddanego i pracowitego człowieka, zawsze skupionego z delikatnym uśmiechem na twarzy. Pomocnego, zawsze blisko prezydenta a jednocześnie z boku, prawie niezauważalnego. Z trudem odnalazłem go na zdjęciach. Łączę się w bólu z rodziną p. Artura". Piotr Warsztocki

DOSTĘP PREMIUM