Arkadiusz Rybicki

- Ta katastrofa jest ogromną tragedią dla całej Polski, bardzo bolesną dla nas wszystkich, a zwłaszcza dla rodzin tych, którzy zginęli. Wspominam Arkadiusza Rybickiego - Arama, którego zawsze ogromnie podziwiałem.
"Z Panem Arkadiuszem Rybickim spotkałam się latem ubiegłego roku, gdy uczestniczyłam w Szkole Liderów Polonijnych Europy Zachodniej. W czasie wizyty w Gdańsku oprowadzał nas po Muzeum Solidarności. Przedstawiał temat transformacji ustrojowej w Polsce, miałam wtedy przyjemność z nim porozmawiać. Utkwił mi w pamięci jego wyjątkowo rzeczowy, jasny sposób mówienia, celne spostrzeżenia, świetne objaśnienia, wyczerpujące odpowiedzi na pytania. Wielka klasa, kultura i spokój a także piękna polszczyzna - nieczęste cechy polityków..." Joanna Bagniewska

"Znalem Go od lat siedemdziesiątych, prawie od początków Jego działalności w opozycji demokratycznej. Spotykałem Go rzadko, raz na kilka lat: pierwszy raz, kiedy był jeszcze uczniem 'Jedynki' - Liceum nr 1 w Gdańsku, a ostatnio kilka miesięcy temu już jako posła i członka sejmowej Komisji Kultury. Rozmawialiśmy o projekcie reorientacji zawodowej dla artystów baletu, który przygotowywaliśmy w Teatrze Wielkim dla całego środowiska, a który spotkał się z Jego żywym zainteresowaniem. Pamiętam Go najpierw jako odważnego i ofiarnego działacza podziemia, nachodzonego bezustannie przez SB. Później - jako jednego z czołowych działaczy 'Solidarności' i bliskiego współpracownika Lecha Wałęsy. W latach osiemdziesiątych - po internowaniu - był ponownie działaczem podziemia, a w końcu po zmianie ustrojowej w Polsce - pracownikiem kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Kultury i ostatnio - posłem działającym w Komisji Kultury i Środków Przekazu. Byłem z daleka świadkiem rożnych etapów Jego życia i kariery - od początków działalności opozycyjnej aż do prac w najważniejszych instytucjach Polski. Arek zawsze pozostał sobą. Podziwiałem Jego oddanie sprawom ojczyzny. Pomimo tak wielkiego dorobku i zasług, zadziwiał mnie wielką skromnością, szacunkiem dla innych, kulturą osobistą i polityczną. Był prawdziwym autorytetem, z pokorą służył Polsce - bez cienia tak nadużywanej dziś autopromocji. Bardzo Go za to podziwiałem i szanowałem.

Jestem myślami z Jego żoną Małgosią, córką Magdą, synem Antonim, z cala rodziną i wszystkimi bliskimi." Krzysztof Pastor Dyrektor Polskiego Baletu Narodowego

DOSTĘP PREMIUM