Autostrady i aquaparki budujemy bez sensu? Prof. Kozak: Niemcy mają infrastrukturę, bo są bogaci. A nie dlatego, że sprzyja rozwojowi

- Niemcy mają piękną infrastrukturę nie dlatego, że ona sprzyja rozwojowi, ale dlatego, że są bogaci - mówił w Radiu TOK FM prof. Marek Kozak z UW. Naukowiec przekonuje, że przeznaczanie unijnych środków na drogi i budynki to samobójczy pomysł. - Filharmonia to zespół, a nie budynek. To samo dotyczy parków technologicznych - podkreślał.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Prof. Marek Kozak z Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych przekonywał w rozmowie z Karoliną Głowacką w Radiu TOK FM, że infrastruktura nie służy rozwojowi. Dlatego wydawanie środków z Unii Europejskiej głównie na autostrady i aquaparki to ślepa uliczka. A twierdzenie, że budowa drogi polepszy jakość życia to, jak zaznacza prof. Kozek, zaklinanie rzeczywistości.

"Nadal jesteśmy jednym z najbiedniejszych krajów w UE"

- Dziś, kiedy funkcjonujemy w gospodarce opartej na wiedzy, oczywiste jest, że musimy inwestować właśnie w wiedzę, w ludzi, a niekoniecznie w infrastrukturę - mówił prof. Kozak. - Ona jest potrzebna, ale nie jest czynnikiem powodującym rozwój gospodarczy. Grecja czy Hiszpania zainwestowały ogromne pieniądze w infrastrukturę i mają ogromne problemy ze spłatą i utrzymaniem jej - ostrzegł.

Socjolog zauważył, że Irlandczycy korzystając ze środków unijnych wprowadzili limit 30 proc. przeznaczanych na infrastrukturę. - I jedyne dwa kraje, które dokonały skoku korzystając z funduszy Unii Europejskiej to Irlandia i Finlandia. Oba podeszły do sprawy inaczej niż pozostałe państwa, które stwierdziły "wystarczy, że jesteśmy w Unii". My nadal jesteśmy jednym z najbiedniejszych krajów w UE, a oni wymyślili własną strategię, własne cele i nie popadli w ten automatyzm, który nie działa - wyjaśniał prof. Kozak.

"Filharmonia to zespół, a nie budynek"

Zdaniem naukowca Polska nie może bezrefleksyjnie oglądać się na bogatsze kraje. - Niemcy mają piękną infrastrukturę nie dlatego, że ona sprzyja rozwojowi, ale dlatego, że są bogaci. Innymi słowy, nie są bogaci dzięki infrastrukturze, ale po prostu stać ich na to, by ją budować - mówił.

Bo rozwoju nie zapewniają nie tylko aquaparki, ale nawet parki technologiczne, którymi chwali się wiele gmin. - Tam zainwestowano w budynki, a nikt nie pomyślał o ludziach, którzy tworzą te instytucje. Filharmonia to zespół, a nie budynek. To samo dotyczy parków technologicznych - podkreślał prof. Kozek. Zaznaczył, że samorządom po prostu łatwiej rozliczyć się z postawienia budynku niż stworzenia i finansowania zespołu naukowców, najlepiej z liderem ściągniętym zza granicy.

Dlatego to właśnie na edukację i tworzenie zespołów innowatorów powinniśmy przeznaczać środki unijne. - Bez takich inwestycji trudno myśleć, sama infrastruktura nie wystarczy - zaznaczył gość Radia TOK FM.

Skutki dotychczasowej polityki są opłakane. Po dekadzie w Unii Europejskiej konkurencyjność polskich firm... zmalała. - Dużo pieniędzy poszło nie tyle na innowacyjność, co na infrastrukturę. I nasze przedsiębiorstwa są mniej innowacyjne niż kilka, kilkanaście lat temu. A że dajemy duże pieniądze? Wielkość nakładów nie musi się przekładać na innowacyjność - skwitował prof. Kozak.

Z prof. Markiem Kozakiem rozmawiał w "Gazecie Wyborczej" Grzegorz Sroczyński >>>

DOSTĘP PREMIUM