Grodzka odchodzi z Zielonych. Przez "jednostronne i zakulisowe działania władz"

"Podjęłam decyzję o wystąpieniu z Partii Zieloni" - napisała wczoraj wieczorem Anna Grodzka na Facebooku. Lewicowa partia traci tym samym jedynego przedstawiciela w parlamencie. Nieoficjalnie mówi się o tym, że SLD miało posłance zaproponować dobre miejsce na swoich listach.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Grodzka w swym oświadczeniu skrytykowała "jednoosobowe i zakulisowe" działania władz Zielonych. "Rozmowy prowadzące do porozumienia na lewicy nie mogą polegać na braku zaufania wewnątrz statutowych organów partii, a ich celem nie może być wykluczanie innych podmiotów z powodu personalnych animozji" - podkreśliła posłanka.

Dziś podjęłam decyzję o wystąpieniu z Partii Zieloni. Zawsze pozostanę zwolenniczką prospołecznej polityki zrównoważ...

Posted by Anna Grodzka on 23 czerwca 2015


Sami Zieloni w lakonicznym komunikacie dziękują Grodzkiej za współpracę i sugerują, że jej decyzja była emocjonalna, a drzwi do powrotu do partii pozostają otwarte. "Zachowanie mandatu poselskiego Anny Grodzkiej zawsze było jednym z priorytetowych celów Partii Zieloni" - czytamy.

Grodzka przeszła z Twojego Ruchu do Zielonych w czerwcu ubiegłego roku. Wiosną próbowała wziąć udział w wyborach prezydenckich, ale nie zebrała wymaganych 100 tys. podpisów, by zarejestrować swoją kandydaturę.

Odejście Grodzkiej akurat teraz, gdy trwają rozmowy na temat wspólnego startu lewicy w wyborach, może zniweczyć plan zwolenników konsolidacji. Tym bardziej, że - jak dowiadujemy się zakulisowo - posłanka ma dostać "biorące" miejsce na krakowskiej liście SLD.

DOSTĘP PREMIUM