Komorowski w "Polityce": Prawdziwa twarz PiS ujawnia się, gdy ta partia ma pełnię władzy. Natury się nie zmieni

"Coś się zmieniło. Wolność, o której przez pokolenia marzyliśmy, dziś wielu ludzi napawa lękiem. Rośnie oczekiwanie, że państwo ma dać, ma zapewnić, ma załatwić. Pojawił się lęk przed konkurencją. Młodzi ludzie mówią: my już nie chcemy się ścigać, chcemy dostawać, co nam się należy" - mówi w "Polityce" Bronisław Komorowski. Prezydent tłumaczy przyczyny swojej porażki wyborczej i przestrzega przed PiS.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Panie prezydencie, dlaczego pan przegrał wybory?" - pytają w najnowszej "Polityce" Bronisława Komorowskiego Janina Paradowska i Jerzy Baczyński.

"Gigantyczna akcja czarnego PR"

"Na pewno ujawniła się wśród wyborców chęć ukarania rządzących. A ja zostałem uznany za część obozu władzy. Cóż, nie mam umiejętności odcinania się od swojego środowiska i nigdy już jej nie posiądę" - mówi prezydent. Przyznaje też, że decydujące okazało się ogromne poparcie dla Pawła Kukiza jako wyraziciela niezadowolenia z sytuacji w Polsce.

Jednocześnie Komorowski zauważa, że padł ofiarą "zorganizowanej, gigantycznej akcji czarnego PR, demolowania wizerunku, niszczenia godności, przeprowadzonej z nieprawdopodobną brutalnością i skutecznością".

"Wolność napawa lękiem"

Prezydent jest zdziwiony tym, jak opozycji udało się "wmówić", że po ćwierćwieczu "wolności i gospodarczej prosperity" Polskę trzeba odbudowywać ze zgliszczy. "Wydawało się to na tyle głupie, na tyle podłe, że niewarte polemiki. A jednak ?" - zastanawia się Komorowski.

Prezydent zwraca też uwagę na zmianę nastrojów społecznych, która jego zdaniem nie napawa optymizmem. "Coś się zmieniło. Wolność, o której przez pokolenia marzyliśmy, dziś wielu ludzi napawa lękiem. Rośnie oczekiwanie, że państwo ma dać, ma zapewnić, ma załatwić. Pojawił się lęk przed konkurencją. Młodzi ludzie mówią: my już nie chcemy się ścigać, chcemy dostawać, co nam się należy".

Komorowski wróci do PO?

Czy ta zmiana oznacza zwycięstwo PiS w jesiennych wyborach? Zdaniem prezydenta - bynajmniej. Komorowski dziwi się, że już dzielona jest skóra na niedźwiedziu. Zdaniem prezydenta jego porażka może usatysfakcjonować zawiedzionych wyborców, a inni mogą się obawiać monopolu rządów jednej partii. "Prawdziwa twarz PiS ujawnia się dopiero wtedy, kiedy ta partia ma pełnię władzy. Natury środowiska się nie zmieni" - ostrzega prezydent.

Na koniec pada pytanie: czy Bronisław Komorowski wróci do PO? "Prezydent, który zostałby ponownie członkiem partii, w jakiejś mierze zaprzeczyłby swoim wcześniejszym działaniom, które wymagały zachowań ponadpartyjnych" - nie pozostawia wątpliwości prezydent. A Senat? "Nie wykluczam takiej możliwości, choć tego nie planuję" - przyznaje Komorowski.

Cała rozmowa w najnowszej "Polityce".

DOSTĘP PREMIUM