Likwidować Senat? Więcej OZE? Jaka polityka społeczna? [USŁYSZ SWOJEGO POSŁA - RELACJA Z POZNANIA]

Wiele pytań o poprawę jakości życia, odpowiedzialność polityków i odnawialne źródła energii. Kandydatom nie było łatwo. Szósta - poznańska - debata "Usłysz swojego posła" za nami.
Zaczęliśmy od afery mobbingowej w Urzędzie Miasta.

Posłuchaj całej debaty.

Pożegnanie z Senatem?

Sprawa ewentualnej likwidacji Senatu pojawia się co wybory. Może stanie się to w tej kadencji? W Sejmie TOK FM w Poznaniu postanowiliśmy zapytać o zdanie mieszkańców. Za likwidacją było 49 proc., przeciw 40 proc., wstrzymało się 11 proc. Opinie kandydatów?

Joanna Schmidt, Nowoczesna: Nowoczesna jest za zlikwidowaniem Senatu. Senat jako główny cel powinien stać na straży jakości prawa, a tak nie jest. Widzieliśmy, jakie buble prawne były wypuszczane przez Sejm i przyjmowane przez Senat. Zwracam uwagę na absurdy, szczególnie dotyczące prawa podatkowego, VAT-u. Problemem jest też ilość przyjmowanego prawa. Polska w 2014 biła rekordy w ilości ustaw i aktów prawnych.

Waldemar Witkowski, Zjednoczona Lewica: Senat w Polsce w dzisiejszym kształcie jest niepotrzebny, to tylko dodatkowy koszt dla podatników. Trzeba go albo zlikwidować, albo przekształcić w izbę samorządową, gdzie zasiadaliby przedstawiciele samorządów gospodarczych i terytorialnych. Gdyby jednak Senatu nie było - to mamy rozwiązanie na poprawianie bubli z Sejmu. Trzeba zwiększyć uprawnienia prezydenta. Tak, aby miał prawo nie tylko do wetowania, ale i do wnoszenia poprawek.

Rafał Grupiński, Platforma Obywatelska: Mam inny pogląd niż moje ugrupowanie polityczne. Uważam, że Senat jest historycznie ważną izbą, która poprawia często powstającą pospiesznie legislację. Nie mogę się zgodzić, że ulegamy nadmiarowi tworzenia prawa. W tej chwili ok. 60% zmian, które wprowadzamy to dyrektywy europejskie, one są obowiązkowe. To co mogliśmy, ograniczaliśmy. Staraliśmy też upraszczać, także ustawy podatkowe, ale na pewno można zrobić jeszcze więcej. Co ważne, dzięki naszej inicjatywie Senat stał się izbą wybieraną w okręgach jednomandatowych. Mają szansę dostać się tam kandydaci z własnych komitetów.

Michał Pilc, Kukiz'15: przeciw Powinniśmy zostawić Senat chociażby ze względu na tradycję historyczną. Przez cały PRL nie mieliśmy Senatu, przywróciliśmy go w 1989 roku. Natomiast zmieniłbym jego formułę. Niech Sejm się składa z 460 posłów wybranych w JOW-ach, a Senat niech będzie ciałem doradczym i chroniącym przed bublami. Niech zasiadają w nim byli premierzy, prezydenci, byli sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, przedstawiciele samorządów. Niech będzie odpowiednikiem dawnej Rady Królewskiej. Postulujemy też system prezydencki. Prezydent ma silny mandat społeczny, niech go wykorzysta.

Szymon Szynkowski vel Sęk, Prawo i Sprawiedliwość: Główny argument za likwidacją Senatu to oszczędność. Idąc tym tropem można wysunąć postulat likwidacji Sejmu innych organów państwa. Pytanie czy osiągniemy pożądany efekt. Ja i PiS jesteśmy przeciwni likwidacji. Tradycją większości parlamentów są parlamenty dwuizbowe. Senat ma szczególną rolę w dwóch kwestiach. W kontakcie z samorządem terytorialnym - który w jakiejś mierze reprezentuje - oraz w kontakcie z polonią. Uważam, że powinien być mniejszy, ale powinien posiadać większe kompetencje. Jednym z warunków zostania senatorem powinno być pięcioletnie doświadczenie w pełnieniu funkcji publicznych.



Jaki model polityki społecznej?

Z sali padło pytanie o politykę społeczną. - Co z dożywianiem dzieci? Co z opieką nad samotnymi matkami? - pytał słuchacz.

Rafał Grupiński, PO: W 2007 roku wsparliśmy blisko 300 tysięcy dzieci stałym dożywianiem. W 2013 roku wsparliśmy w ten sposób 322 tysiące dzieci do 7. roku życia. Do wszystkich miejsc, z których pojawiają się zgłoszenia trafiają odpowiednie pieniądze. Państwo działa.

Waldemar Witkowski, Zjednoczona Lewica: Moim marzeniem jest, żeby w szkole był powszechny posiłek i ogólnodostępna służba zdrowia. Jesteśmy za tym, żeby wszystkie dzieci traktować tak samo.

Michał Pilc, Kukiz'15: Ważne jest, żeby państwo pomagało. Również w zakresie dożywiania dzieci. Przychylam się do apelu pana Witkowskiego.

Joanna Schmidt, Nowoczesna: Nie wydawajmy pieniędzy bezsensownie. W polityce społecznej jest naprawdę wiele do zrobienia. Na naszym kongresie padł postulat, aby realnie wspierać samotne matki, szczególnie jeśli chodzi o sprawy alimentacyjne. Kobiety, które same wychowują dzieci de facto nie mają wsparcia od państwa. Mamy też przygotowane postulaty od rodziców dzieci niepełnosprawnych, którym zależy głównie na tym, aby w wolnych od opieki godzinach, mogli pracować i godnie zarabiać. Naszym postulatem jest wspieranie rodzin, które tego potrzebują. Na przykład sprawa becikowego. Te pieniądze wielokrotnie trafiały do rodzin, które dałyby sobie radę bez nich.

Lepsze jest becikowe w wysokości trzech tysięcy złotych, dla tych, którzy naprawdę go potrzebują, niż po jednym tysiącu dla wszystkich. Dlaczego wszystkie dzieci mają dostawać obiady w szkole, skoro są rodziny, które stać na to, aby dzieci codziennie jadły w restauracji. Nie wydawajmy pieniędzy bezsensownie.

Szymon Szynkowski vel Sęk, PiS: Nie będę opowiadał o najbardziej znanej propozycji PiS: 500 zł na dziecko. Powiem o mniej znanej rzeczy. Będziemy postulować wprowadzanie przez samorządy bonu wychowawczo-opiekuńczego. Samorządy dopłacają rodzicom, którzy wysyłają dzieci do żłobka. Dobrze by było, aby podobne wsparcie dostawali także ci, którzy tego nie robią. Mówię o kwocie rzędu 400-500 złotych na dziecko do 3. roku życia. I to niekoniecznie z weryfikowaniem dochodów, bo taka weryfikacja kończy się tym, że zatrudniamy armię urzędników, mnożymy koszty i tworzymy mitręgę dla obywatela.



Wsparcie dla OZE

Na sali pojawiła się też Katarzyna Guzek z Greenpeace. - Czy są państwo za tym, żeby zwiększyć udział OZE w rynku energetycznych w Polsce? Czy będą państwo popierali rozwój energetyki obywatelskiej? - pytała rzeczniczka organizacji.

Rafał Grupiński, PO: W tym temacie dzieje się bardzo dużo, ale na pewno nie tyle, ile powinno. Nie tak dawno uchwaliliśmy ustawę, która dała bardzo duże wsparcie dla energii wytwarzanej dzięki fotowoltaice. Powstaje bardzo wiele nowoczesnych metod. Na naszych listach do parlamentu jest pan Kulczyk, młody człowiek bardzo zaangażowany w budownictwo pasywne, czyli takie, dzięki któremu budynek jest samowystarczalny energetycznie. Trzeba pamiętać, że węgiel jest dla nas największym źródłem energii. Naszym zadaniem jest, żeby jego spalanie było jak najczystsze. Trudno, żebyśmy to, co jest naszym dobrem naturalnym zasypali ziemią i zupełnie przestawili na inne rzeczy.

Szymon Szynkowski vel Sęk, Zjednoczona Lewica: Myślę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że większy udział OZE w rynku energetycznym będzie powodował wzrost cen. Każdy specjalista powie, że odnawialne źródła energii są znacznie droższe niż klasyczne. Nie mam nic przeciwko energetyce obywatelskiej, ale jestem przeciwny, żeby kosztem obywateli na skutek lobby ekologicznego zwiększać udział OZE w rynku energetycznych w Polsce.

Katarzyna Guzek w odpowiedzi: W ciągu ostatnich 25 lat dopłaciliśmy do energii z węgla ponad bilion złotych. To suma, która zawiera się w tzw. kosztach zewnętrznych. Spalanie węgla powoduje zanieczyszczenie powietrza. Szacuje się, że przez stan powietrza rocznie umiera w Polsce około 40 tysięcy osób. A o tym, jak działają i jak bezpieczne są energię węglowe mogliśmy przekonać się w sierpniu. Polski system węglowy nie jest wydajny.

Waldemar Witkowski, Zjednoczona Lewica: Zjednoczona Lewica popiera OZE. Zielonym udało się wprowadzić do programu elementy ekologiczne, w tym zwiększenie udziału źródeł odnawialnych przede wszystkim wiatrowych i fotowoltaicznych.

Joanna Schmidt, Nowoczesna: W tym momencie dopłacamy ogromne pieniądze do górnictwa. Dodatkowo oszukujemy górników mówiąc im, że zawsze będą mieli pracę, że zawsze będziemy do tego dopłacać. Nowoczesna pojedzie na Śląsk i będzie przekonywać, że jedyną możliwością na utrzymanie pracy to prywatyzacja górnictwo. Uważam, że trzeba myśleć długofalowo i inwestować w nowoczesne technologie.

Michał Pilc, Kukiz'15: Jeżeli prywatyzować kopalnie to z głową. Nie można dopuszczać do tego, że kopalnie zostaną wykupione przez zagraniczne firmy. Chodzi o kwestie bezpieczeństwa państwa. To są surowce. To jak to jest? Nasze kopalnie są nierentowna, a jak Czesi wykupią to nagle jest rentowna? To polski inwestor nie może jej kupić?



***

Na debacie rozmawialiśmy też o płacach dla pielęgniarek, mundurowych, kwocie wolnej od podatku i uchodźcach.

W Sejmie TOK FM zadaliśmy też pytanie, czy poznaniacy są za zwiększeniem finansowania polskiej armii z 2 proc. do proc. Za było 55 proc. głosujących, przeciw 38 proc., wstrzymało się 7 proc.

Najbliższa odsłona akcji "Usłysz swojego posła" 29 września w Białymstoku.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM