Pierwszeństwo dla pieszych przed przejściem? Zmieniamy system emerytalny? [USŁYSZ SWOJEGO POSŁA - KIELCE]

W Kielcach przy jednym stole zasiedli m.in. Grzegorz Schetyna i Piotr Liroy-Marzec. Debata upłynęła nad dyskusją o emeryturach, bezpieczeństwie pieszych i kłopotach woj. świętokrzyskiego. Jedenasta debata akcji ?Usłysz swojego posła? za nami.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Dyskusję zaczęliśmy od tematu bezpieczeństwa pieszych. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu tej kadencji ostatecznie upadła ustawa, która przyznawała pieszym pierwszeństwo przed przejściem. W Sejmie TOK FM w Kielcach zapytaliśmy mieszkańców, czy to rozwiązanie jest dobrym pomysłem. Na pytanie "Czy jest Pan/Pani za tym, by pieszy oczekujący przy przejściu miał pierwszeństwo przed samochodami?" za było 60% głosujących, przeciw 33%, a wstrzymało się 7%. Kandydaci byli zgodni - wszyscy "za". To nieco zdziwiło prowadzącą Agatę Kowalską, bo chociażby obecny na debacie poseł PSL w głosowaniu w Sejmie na Wiejskiej był przeciw.



Mirosław Pawlak, PSL: za

To jest kontrowersyjna sprawa. Sam jeżdżąc widzę, że na jednej ulicy są przejścia co 20-50 metrów. I ja bym musiał nic nie robić tylko czekać, aż ludzie się zdecydują przechodzić. [Prowadząca: czyli jest pan za czy przeciw?]. Skoro nie ma tej ustawy, to jestem za bezpieczeństwem. [Prowadząca: ale nikt nie jest przeciw bezpieczeństwu. Pytanie dotyczyło pierwszeństwa pieszych przed przejściami. Głosował pan w Sejmie przeciw, dziś mówi pan, że za. To jak to jest?] Bo nie jesteśmy już w Sejmie. Głosowałem przeciw, bo takie były ustalenia naszego klubu.

Andrzej Szejna, Zjednoczona Lewica: za

Jestem za. Jako motocyklista, który wie, co to znaczy ostrożność. Kiedy widzę człowieka, który się zbliża do pasów, ja już hamuję, staję i ustępuję. Pełen szacunek dla życia ludzkiego. [Prowadząca: większość posłów SLD było przeciw ustawie]. Trudno jest mi wyjaśniać postępowanie kolegów, z którymi się nie zgadzam i którzy za trzy tygodnie być może już nie będą mieli mandatu. Ja zamierzam ten mandat zdobyć i reprezentować takie poglądy, o których teraz mówię. Nigdy bym nie zagłosował przeciwko takiemu rozwiązaniu. Lewica jest za życiem, za bezpieczeństwem.

Piotr Liroy-Marzec, Kukiz'15: za

Jestem za, jak najbardziej. Każdy z nas jest pieszym. Bezpieczeństwo na drodze jest dość ważną rzeczą. Często staję przed pasami, natomiast w tym czasie inne samochody przejeżdżają obok. To jest groźna sytuacja. Myślę, że same przepisy niewiele zmienią w tej kwestii. Tu bardziej chodzi o kulturę jazdy. Oczywiście nie może dojść do kuriozów, że pieszy, który dopiero dochodzi do rejonu, gdzie jest przejście, od razu musi być uznawany za chcącego przejść. Ale pieszy ma priorytet na drodze, bo jego nic nie chroni.

Halina Olendzka, Prawo i Sprawiedliwość: za

[Prowadząca: PiS zagłosowało przeciw, Pani teraz za. Skąd ta rozbieżność?] Rozbieżność wynika z tego, że w moim przekonaniu człowiek, który zbliża się do pasów jest słabszą stroną uczestnika ruchu drogowego. Wymaga szczególnej ochrony. [Prowadząca: to jest opinia o sytuacji pieszych, ale nie wyjaśnienie skąd ta rozbieżność]. Ma to też swoje podłoże. Dlatego, że bezpieczeństwo ruchu na drodze może się zmniejszyć na skutek zmniejszenia uwagi pieszych na nadjeżdżające auta. Wiemy, że prawo jest różnie stosowane, więc w sytuacji, w której ustawa weszłaby w życie i pieszy miałby zagwarantowane pierwszeństwo, to byłby prawdopodobnie mniej uważny. Myśmy o tym dyskutowali. [Prowadząca: to dlaczego teraz zagłosowała pani "za"?] Dlatego, że jest to słabsza część uczestników ruchu drogowego.

Grzegorz Schetyna, PO:

[Prowadząca: Projekt wyszedł z PO. W głosowaniu za było 178 posłów, ale 10 przeciw, a aż 9 nie wzięło udziału w głosowaniu. W tym pan.] Nie mogłem być na głosowaniu. Ale proszę zauważyć, że zdecydowana większość posłów PO była za tym projektem. [Prowadząca: ale wniosek o odrzucenie tej ustawy złożył senator PO]. Tak, ale jednak 178 posłów było za tą ustawą. Nie mieliśmy dyscypliny, każdy głosował jak mu mówiło sumienie. Ale to jest sprawa poważniejsza niż to jedno głosowanie. Uważam, że to pozytywne, że wszyscy tutaj mówimy jednym głosem. Ta ustawa nie przepadła, wróci w następnej kadencji. Będzie można przywołać nasze dzisiejsze deklaracje, to wtedy wpłynie na decyzje klubów i przeprowadzimy tę ustawę.

SYSTEM EMERYTALNY DO ZMIANY?

W Sejmie TOK FM zapytaliśmy też o ewentualne zmiany w systemie emerytalnym. Na pytanie "Czy jest Pani/Pan za prawem kobiet i mężczyzn do przejścia na emeryturę po 40 latach pracy?" aż 70% było za, 19% przeciw, a wstrzymało się 11%.

Mirosław Pawlak, PSL:

W Sejmie leży ustawa, która mówi, że po udokumentowanych 40 latach składkowych jest prawo do przejścia na emeryturę. Jestem oczywiście za.

Grzegorz Schetyna, PO:

Jestem za, o ile nie spowoduje to, że emerytura będzie niższa niż w obecnym systemie. W Sejmie jest wniosek PSL, który będzie procedowany w przyszłej kadencji i będziemy się do niego odnosić. Sprawa jest otwarta, Niemcy zastosowali ten wariant z dobrym skutkiem, możemy się nad tym zastanowić. Musimy policzyć, jak zagwarantować, żeby emerytury nie były niższe. Czy wystarczy na to 40 lat składkowania - to kwestia wyliczeń MF.

Piotr Liroy-Marzec, Kukiz'15:

Myślę, że tematem do dyskusji jest w ogóle cała kwestia emerytur. Na pewno 40 lat pracy do emerytury to lepsze wyjście niż to, co teraz obowiązuje. Ale jeśli chodzi o kwestie emerytur - w tym kraju jesteśmy niewolnikami. Ktoś wyciąga nam z kieszeni pieniądze i robi z tym, co chce. Do reformy powinien pójść cały system związany z emeryturami. Stworzono piramidę finansową, z naszej kieszeni wyprowadza się 70% pieniędzy. Żyjemy w kraju, który nie ma fundamentów. Stanowisko ruchu Kukiz'15 jest takie: w tym kraju trzeba zbudować fundamenty, teraz żyjemy na kupie śmieci. Dzisiaj o sobie nie decydujemy, jesteśmy niewolnikami.

Andrzej Szejna, Zjednoczona Lewica:

SLD jest w tej sprawie od wielu lat precyzyjne. Proponowaliśmy jedyne rozsądne rozwiązanie. Moment przejścia na emeryturę powinien zależeć od okresu składkowego. Naszym zdaniem powinno to być 35 lat dla pań i 40 lat dla mężczyzn. Gdyby kobieta zaczęła pracę w wieku 20 lat i pracodawca uczciwie odprowadzał składkę, a nie zatrudniał na umowie śmieciowej, to w wieku 55 lat mogłaby nabyć prawo do emerytury. To jest rozsądna i mądra dla budżetu polityka. Umowy śmieciowe muszą być oskładkowane.

Halina Olendzka, PiS:

Stanowisko PiS jest wszystkim znane. Chcemy cofnąć wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Pod warunkiem, że osoba, która osiągnęła wiek emerytalny, zgodzi się pójść na emeryturę. Jeśli ktoś ma siłę i chce zostać w pracy, to nie ma przymusu pójścia na emeryturę. [Prowadząca: ale takie osoby są w Polsce zwalniane] Będziemy się starać, żeby nie były.

JAK POPRAWIĆ SYTUACJĘ W WOJ. ŚWIĘTOKRZYSKIM

Z sali padło pytanie o sytuację na rynku pracy: - Poziom wynagrodzeń jest najniższy w kraju, pracy brakuje. Jakie podejmą państwo działania, żeby stworzyć miejsca pracy, żeby ludzie nie wyjeżdżali? - pytała słuchaczka.

Halina Olendzka, PiS:

To prawda, że nasz region jest jednym z najbardziej ubogich regionów, jeśli chodzi o pracę. Mamy coraz więcej absolwentów, nie mamy ich gdzie zatrudniać. Żeby stworzyć miejsca pracy, trzeba do naszego regionu sprowadzić inwestorów. Dać możliwość odbudowania przemysłu. Mamy projekt w tej sprawie, był przedstawiany na naszych zjazdach.

Świętokrzyskie było kiedyś zagłębiem pracy, trzeba do tego wrócić. Nie ma prostych odpowiedzi na pytanie jak to zrobić. Podstawą wszystkiego jest rodzina, jeżeli będzie nas więcej, jeżeli będą się rodzić dzieci, to będą potrzebne mieszkania, będą potrzebne małe przedsiębiorstwa.

Mirosław Pawlak, PSL:

Po prostu musi się rozwijać gospodarka, inaczej nie stworzymy miejsc pracy. [Prowadząca: a dlaczego tutaj się nie rozwija?]. Ja stwierdzam, że się rozwija. Zobaczmy, co się dzieje wokół nas, widzimy, jakie zaszły głębokie zmiany. Teraz czekamy na dokonanie ważnej inwestycji drogowej, drogi S7. Jeżeli będziemy mieli drogę ekspresową, to będzie zachęcające dla inwestora, żeby się szybko zjawił. Mamy tereny inwestycyjne. Przyjedzie i zainstaluje się tutaj z jakimś zakładem pracy. Jeżeli mamy tereny inwestycyjne i infrastrukturalne przygotowanie, to przecież taki zakład powstanie. Województwo rozwija się, tylko powoli bo opóźnienia były ogromne.

Andrzej Szejna, Zjednoczona Lewica:

To właśnie SLD broniło tego województwa przed likwidacją. To prezydent Kwaśniewski zawetował ustawę koalicji AWS i UW, według której województwo świętokrzyskie nie istniało. Gdyby nie było tego województwa, byłoby jeszcze gorzej. Popatrzmy na sytuację Radomia. Ale nie można powiedzieć, że nasze województwo się rozwija, bo jako jedyne mamy ujemny wzrost. Panie pośle [do Mirosława Pawlaka], my się nie rozwijamy, tylko zwijamy. Naszą szansą jest nie tylko wykorzystanie funduszy unijnych, ale przede wszystkim rozwój infrastruktury. Nie wystarczy ściągać inwestorów, trzeba dbać o tych przedsiębiorców, którzy już tu są i inwestują. Głupim jest myślenie, że mamy tylko czekać, aż przyjedzie inwestor.

Grzegorz Schetyna, PO:

Najważniejsza praca. Trzeba wykorzystać ten ogromny potencjał Świętokrzyskiego. Tak, żeby zatrzymać emigrację, nie tylko za granicę, ale także do innych województw. Ten potencjał tkwi przede wszystkim w uczelniach, w Politechnice Świętokrzyskiej, w Uniwersytecie Jana Kochanowskiego. Udało mi się doprowadzić do spotkania rektora Politechniki z zarządem firmy Asseco, która poszukuje miejsca do inwestycji, gdzie będzie pracować 300 informatyków. Jutro organizujemy ogromną konferencję "Polska Wschodnia", o rozwoju województw wschodnich. W ciągu 7 lat jest do wydania 2 mld zł na rozwój tych województw. To powinno pójść na tworzenie infrastruktury, stworzenie warunków do możliwości do inwestowania.

Piotr Liroy-Marzec, Kukiz'15:

Co zrobić, żeby było lepiej? Na początek 25 października wyrzucić tych wszystkich ludzi, którzy od dawna murują Kielce. Wszyscy tutaj dużo mówią i nic z tego nie wynika. Problem jest w nepotyzmie. W tym mieście nie zostanie się nawet sprzątaczką w instytucji państwowej bez umocowania partyjnego. Oczywiście, możemy tu ściągnąć przemysł. Tylko do czego ściągać, skoro młodzi ludzie od zawsze stąd uciekają? Nikt nigdy nie stworzył tu warunków, żeby zostali. Kielce nie staną na nogi, jeśli nie zadbamy o przemysł. Trzeba przekonać ludzi, żeby chcieli tu wrócić.

Kolejna odsłona akcji "Usłysz swojego posła" w czwartek w Toruniu. Zapraszamy do Sejmu TOK FM na Rynek Staromiejski, a na debatę o 18 do Dworu Artusa.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM