"Fruwający elektorat może postawić na Razem"

"Czy w takim razie partia Razem ma szansę dostać się do parlamentu? Nie wiem, ale jest bliżej, niż wielu sądzi. A to dlatego, że w Polsce jest tzw. elektorat fruwający, który szuka w polityce tych, którzy odstają od tradycyjnego uprawiania polityki. I partia Razem spełnia ten warunek" - ocenia na blogu Jarosław Makowski. Wg byłego szefa Instytutu Obywatelskiego, Adrian Zandberg "uwiódł widzów, gdyż był po prostu sobą".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Kluczem do sukcesu lidera partii Razem, w telewizyjnej debacie, była nie tylko autentyczność. Wg Makowskiego, Zandberg zagrał va banque - "wyszedł ze słusznego założenia, że nie ma nic do stracenia, nie musi nic kalkulować, dopieszczając poszczególne elektoraty, więc będzie mówił to, co mu leży na sercu".

Ale czy sukces Zandberga w telewizyjnym starciu partyjnych liderów pomoże Razem w przekroczeniu wyborczego progu?

Zdaniem Jarosława Makowskiego, lewicowe ugrupowanie "jest bliżej sukcesu, niż wielu sądzi". - A to dlatego, że w Polsce jest tzw. elektorat fruwający, który oceniam na około 10 proc. - pisze filozof i publicysta. - Elektorat, który szuka w polityce tych, którzy odstają od tradycyjnego uprawiania polityki. I partia Razem spełnia ten warunek, szczególnie że zawiedli dotychczasowi liderzy tego elektoratu, czyli dziadek Janusz Korwin-Mikke i nudny już do szpiku kości ze swoją arogancją i ignorancją Paweł Kukiz" - napisał na blogu b. szef Instytutu Obywatelskiego, think-tanku PO.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM