"Media publiczne bez ludzi, którzy pomylili zawód dziennikarza z pracą politycznego agitatora" - ale Czabański nazwisk nie podaje

"Reforma mediów publicznych ma przede wszystkim spowodować, że będą silne finansowo" - zapewnia sekretarz stanu w MKiDN - i poseł PiS - Krzysztof Czabański. Ale w rozmowie z "Gościem Niedzielnym", anonsuje też decyzje innego rodzaju. Np. lustrację pracowników, bo jak podkreślił, dla osób, które współpracowały "ze służbami specjalnymi państwa totalitarnego, nie powinno być miejsca w mediach publicznych"..

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Krzysztof Czabański już raz lustrował, kiedy stał na czele Polskiego Radia. Jak wspominał w rozmowie z "Gościem Niedzielnym", "nie spotkało się to wtedy ze zbyt wielkim zrozumieniem, przynajmniej u części dziennikarzy".

Jak tłumaczy, sprawdzenie czy pracownicy publicznych mediów nie współpracowali z komunistycznymi służbami, jest konieczne, bo "tam muszą być przestrzegane pewne kryteria moralne i profesjonalne i one powinny być wyższe niż w mediach komercyjnych".

Według sekretarza stanu w ministerstwie kultury, w mediach publicznych nie powinni też pracować ci, którzy "pomylili zawód dziennikarza z praca politycznego agitatora". "Jest parę takich osób, nie będę wymieniał nazwisk, i tak wszyscy wiedzą, o kogo chodzi, kto zachowuje się jak funkcjonariusz propagandy w okresie stanu wojennego" - stwierdził.

Abonament w PIT?

Celem szykowanej przez rządzących reformy mediów publicznych ma być poprawa kondycji finansowej radia i telewizji. PiS chce by abonament był ściągany przez rachunki za prąd, albo "przez PIT i CIT".

Wg Czabańskiego, projekt w tej sprawie trafi do Sejmu "najpóźniej w styczniu przyszłego roku".

"Jeśli praca nad ustawą w parlamencie przebiegać będą sprawnie, mama nadzieję, że zmiany zaczną się już na wiosnę" - zapowiedział Krzysztof Czabański.

"Sellin już wyrzuca Lisa z TVP: Za bardzo zaanagazowany po jednej stronie sporu politycznego">>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM