Zamiast zegara - krzyż. Gdzie? W sali obrad Rady Ministrów. Beata Kempa: To symbol miłości

W sali obrad Rady Ministrów, tam gdzie zwykle wisiał zegar, teraz pojawił się krzyż franciszkański. Kto zdecydował o tym, by go tam zawiesić? - To decyzja nas wszystkich - przyznała Beata Kempa, szefowa kancelarii premier Beaty Szydło.
- To symbol miłości i pojednania. Od zawsze wpisany był w historię Polski. Ten piękny symbol, powinien być na sali obrad. Zawsze, kiedy na niego spojrzymy, powinno przyświecać nam jedno: że służymy bliźniemu i powinniśmy to robić to jak najlepiej - wyjaśniła w TVN24 Beata Kempa zamianę zegara na krzyż nad wejściem do sali, gdzie obradują członkowie rządu.



Zmianą w Kancelarii Premiera zbulwersowany jest były wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. - Na krzyżu umarł Pan Jezus. Także za Beatę Szydło. Obrzydliwe wykorzystywanie krzyża, symboli religijnych do politycznej walki. Obrzydliwe - powiedział poseł PO telewizji Superstacja.

Szefowa kancelarii premier Beaty Szydło przyznała, że decyzję o zawieszeniu krzyża podjęto wspólnie: - Zdecydowaliśmy my wszyscy.

Kempa nie rozumie oburzenia posła Niesiołowskiego. - To przykre, co mówi Stefan Niesiołowski. My krzyż szanujemy i szanować będziemy. Przez to chcemy pokazać, że szanujemy wszystkich tych, dla których krzyż jest bardzo ważny w ich życiu - dodała.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM