Twórcy spektaklu "Neomonachomachia" przesłuchani. Obrazili uczucia religijne? Na scenie byli zakonnicy, śpiewali o mamonie

Policja pod nadzorem krakowskiej prokuratury zajmuje się sprawą "obrazy uczuć religijnych", do której miało dojść podczas spektaklu plenerowego "Neomonachomachia". Przesłuchano scenarzystę i reżysera spektaklu - pisze krakowska "Gazeta Wyborcza".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Policja pod nadzorem krakowskiej prokuratury zajmuje się sprawą "obrazy uczuć religijnych". Jak pisze "Gazeta Wyborcza Kraków" przesłuchano już scenarzystę spektaklu Bronisława Maja i reżysera Jerzego Zonia. Pytano ich m.in. o intencje, jakie mieli, tworząc widowisko.

Satyra na życie polityczne

Twórcy są zszokowani. - "Neomonachomachia" w sposób właściwy satyrze broni nadużywanych przez uczestników sceny politycznej wartości - tłumaczy Bronisław Maj. A Jerzy Zoń dodaje: - Trzeba nie mieć poczucia humoru, żeby tak odebrać spektakl. Nie o obrazę uczuć tu chodzi, ale o zbijanie politycznego kapitału - czytamy na krakow.wyborcza.pl.

Teatr KTO wystawił "Neomonachomachię" na Rynku Głównym w październiku. Był to jeden ze spektakli pokazywanych podczas Nocy Poezji. Przedstawienie nawiązuje do dzieła Ignacego Krasickiego "Monachomachia" (poemat heroikomiczny z XVIII w. z podtytułem "Wojna mnichów"), ale i "Konrada Wallenroda" Adama Mickiewicza. W założeniu miał być "parafrazą satyry na współczesne życie polityczne, religijne i obyczajowe".

Okrzyki: precz z komuną

Spektakl spodobał się większości publiczności. Ale nie wszystkim. Jak relacjonuje "Gazeta Wyborcza" pod koniec widowiska kilkunastoosobowa grupa widzów skandowała "Precz z komuną!, Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę" i "Dziękuję za eurosocjalizm!".

"Mamono, Ciebie uwielbiamy"

Sześć osób złożyło do prokuratury doniesienie ws. obrazy uczuć religijnych. Ich zdaniem "sprofanowano pieśni religijne i patriotyczne" - m.in. podstawiono pod melodię pieśni "My, Pierwsza Brygada" słowa: "Mamono - ciebie uwielbiamy. I władzę - w niej do kasy klucz. Ojczyznę w sztandarach mamy, a w sercu - mamony głód". Dodatkowo wskazano na "haniebne" wykorzystanie melodii "Boże, coś Polskę" oraz kropidła i habitu (aktorzy występowali w strojach zakonnych). W tańcu zakonników dopatrzono się ruchów kopulacyjnych.

Za "obrazę uczuć religijnych" grozi do trzech lat więzienia.

Cały tekst na stronie krakow.wyborcza.pl.



Bronisław Maj i Paweł Rzewuski ("Fronda LUX") będą gośćmi Mikołaja Lizuta w programie "A teraz na poważnie". Audycja w czwartek po godz. 12.

DOSTĘP PREMIUM