Tym o kuriozalnej okładce "W Sieci": Zaraz się znajdzie zdjęcie Kaczyńskiego, który siedzi w celi i przez szparę w murze widzi Kreml

"Kolejne wielkie zmiany w naszej przeszłości" są jednym z tematów felietonu Stanisława Tyma w najnowszej "Polityce". - Jasne, że tak było, jak się dziś o tym pisze - ironizuje satyryk.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Kuriozalna okładka tygodnika "W sieci" nie umknęła uwadze Stanisława Tyma. - Kolejne wielkie zmiany w naszej przeszłości - pisze w felietonie w "Polityce" satyryk i publicysta.

"Wcale nie spał do południa"

Chodzi o okładkowy temat tygodnika braci Karnowskich, w którym czytamy, że Jarosław Kaczyński w stanie wojennym nie był internowany przez pomyłkę. Internowanie dotknęło działaczy opozycji, którzy byli dla władzy niewygodni i niebezpieczni. Sam Jarosław Kaczyński w wywiadzie wspomniał, że w dniu wprowadzenia stanu wojennego (13 grudnia 1981 r.) "spał do południa". A o tym, co się stało dowiedział się dopiero na mszy świętej.

W nowym wydaniu tygodnika „wSieci”:W dokumencie z 16 października 1980 r. Służba Bezpieczeństwa typowała Jarosława...

Opublikowany przez W Sieci na 5 marca 2016


Dziennikarz "W Sieci" miał znaleźć dokumenty, że Kaczyńskiego nie internowano przez przypadek. - Ze znalezionych w willi Jaruzelskiego dokumentów ma wynikać, że Jarosław Kaczyński wcale nie spał 13 grudnia. Był ważnym, walecznym działaczem "S" i czekał, aż przyjdą go aresztować. Coś się ubekom jednak poplątało i nie przyszli, ale nakaz internowania był i jest - pisze Stanisław Tym.

Anioł powie...

- Wcale mnie to nie dziwi. Jasne, że tak było, jak się dziś o tym pisze. Myślę, że zdjęcia Wałęsy pijącego bruderszaft z Breżniewem to tylko kwestia czasu. A zdjęcie młodego Jarosława Kaczyńskiego, który siedzi w celi i przez szparę w murze widzi Kreml, też może się znajdzie. Zresztą nie wiem - może Kreml, a może... kto wie: Statuę Wolności albo Big Bena. Co widział więzień Jarosław przez szparę w murze w swej celi, dowiemy się niedługo, gdy anioł podszepnie my, kto jest naszym największym wrogiem - kończy Tym.



DOSTĘP PREMIUM