Tym zrobi na złość PiS: będę dbał o swoje zdrowie, przeczekam ich. Muszę doczekać aż runą

Tym zdenerwował się ?rebelią? i wycinką - wprawdzie jeszcze nie Białowieży, ale kilku innych większych lasów.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Stanisław Tym, satyryk i publicysta, w swoim felietonie w "Polityce" ogłasza, że zamierza zacząć dbać o zdrowie. Chce przeczekać władzę "aż runą". - A nie tacy się przewracali za mojego życia. Umrę w niepodległej, tej rozpoczętej 4 czerwca 1989 roku - pisze Tym.

Publicystę zirytowały nie tyle słynne już słowa Jarosława Kaczyńskiego o "rebelii" czy lekceważące słowa ministra Witolda Waszczykowskiego o opinii Europy ws. praworządności w Polsce. - Młyn się kręci, Twarz polskiej gospodarki leśnej, czyli minister Szyszko, na posiedzeniu rządu bardzo ubolewał, że ktoś celowo podjął błędną decyzję, by całą Puszczę Białowieską objąć dziedzictwem przyrodniczym UNESCO. Rozpacza wręcz, że nie może wszystkich drzew wyciąć w pień, aby ją uratować. Ale znajdzie na to sposób, jestem spokojny. Na razie, by się trochę pokrzepić i nie siedzieć przy biurku bezczynnie, Szyszko wycina lasy w Górach Sowich, Puszczę Piską i stary drzewostan w Bieszczadach. Zuch! Ta jego działalność ma swoje plusy. Powstaną piękne filmu ekologiczne "Tu szalał kornik" czy "Gałęzie zasłaniały nam polskie niebo". TVP już zaciera rączki - wyzłośliwia się Tym.



DOSTĘP PREMIUM