O. Wiśniewski ostro: w ciągu ostatnich 6 lat z ambon wygłoszono setki dzielących naród i niegodnych Kościoła kazań

O. Ludwik Wiśniewski pierwszy raz tak ostro o tym, że Kościół milczy, kiedy powinien grzmieć. A zabiera głos nie zawsze wtedy, kiedy powinien.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

O. Ludwik Wiśniewski, dominikanin, znany działacz opozycji antykomunistycznej w obszernym wywiadzie w "Tygodniku Powszechnym" mówi dobitnie o biernej postawie Kościoła wobec wydarzeń w kraju.

Jedno słowo "zdrada" rozdziera wspólnotę

Nazywa po imieniu mowę nienawiści, która sączy się z ust polityków, głównie partii obecnie rządzącej. - Przywykliśmy do nienawistnych słów i nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że oskarżenie o zdradę rozdziera wspólnotę rodzinną, a także wspólnotę narodową i kościelną - czytamy.

O. Wiśniewski jest zdania, że ciągłe używanie języka nienawiści, doprowadzi do tego, że wspólnota, którą jest nasz naród zaczynie pękać. - Między Polakami wyrosły mury tak wysokie, że czasem wydaje się, iż nie ma już jednego narodu, ale dwa, i to wrogie, pragnące się nawzajem zniszczyć - ubolewa zakonnik.

Zdaniem o. Wiśniewskiego najważniejsze czynniki, które przykładają się do umacniania muru między Polakami to eskalowanie konfliktu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym, tworzenie absurdalnych tez na temat zamachu w Smoleńsku oraz niszczenie autorytetów. Kościół w tym konflikcie odgrywa istotną rolę.

Miesięcznice smoleńskie rozbijają naród

O. Wiśniewski ostro krytykuje między innymi wykorzystywanie katastrofy w Smoleńsku do celów politycznych. - Te miesięcznice wydają się prawdopodobnie uczestnikom ,,gorliwą modlitwą" oraz ,,krynicą prawdy i dobra", ale tak naprawdę - ośmielam się głośno powiedzieć - dzielą naród. Należałoby skończyć z wykorzystywaniem Eucharystii do celów politycznych, i to moralnie dwuznacznych, bo to jest naprawdę bałwochwalstwo - mówi Wiśniewski.

Krytykuje także zaangażowanie polityczne części duchownych: W ciągu sześciu lat wygłoszono z ambony setki dzielących naród i niegodnych Kościoła kazań - zauważa dominikanin. Przypomina, że głównym celem Kościoła jest jednoczenie ludzi oraz łączenie ich z Bogiem.

Kościół ma jednoczyć ludzi

O.Wiśniewski przypomina jak bardzo głos Kościoła jest nam obecnie potrzebny, przestrzegając, że "krok po kroku dokonuje się w Polsce sakralizacja władzy politycznej".

Jego zdaniem do podstawowych zadań biskupów należy przypominanie podstawowych zasad nauki społecznej Kościoła oraz nawoływanie do dialogu. - Ktoś musi powiedzieć, jak buduje się wspólnotę, na czym polega przebaczenie i pojednanie, czym jest prawdziwy patriotyzm. Ktoś musi powiedzieć, że wielkim grzechem jest dzielenie ludzi i niesprawiedliwe ich oskarżanie. Być może trzeba także powiedzieć, jakie są warunki prawdziwej demokracji - mówi w "TP" o. Wiśniewski.

PiS: pomazaniec

Zakonnik uważa, że jesteśmy świadkami tego, jak obecna władza "zawłaszcza" sobie Boga, by zyskać jak największe poparcie społeczne. - Władza polityczna, która uważa, że po jej stronie jest Pan Bóg, potrzebuje szerokiej, społecznej akceptacji ,,swojego wybraństwa". I takie zabiegi w Polsce widzimy - mówi Wiśniewski.

Cała rozmowa w najnowszym wydaniu "Tygodnika Powszechnego">>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM