Balcerowicz ostro o PiS: Nie zasługujemy na to, żeby rządzili nami tacy ludzie

- Atak PiS na państwo prawa i na rynkową gospodarkę oraz ich kłamliwa propaganda osłabiają Polskę i niszczą jej obraz - mówi w "Newsweeku" Leszek Balcerowicz. A Kaczyński? - Człowiek, który nie ma zahamowań w używaniu mowy nienawiści, który ma anachroniczne poglądy na gospodarkę, który szkodzi własnemu krajowi, nie jest na pewno tytanem moralnym ani intelektualnym - podkreśla polityk.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W nowym "Newsweeku" Renata Kim rozmawia z prof. Leszkiem Balcerowiczem, byłym ministrem finansów i byłym prezesem NBP. Pada tam wiele mocnych słów pod adresem obecnego rządu oraz prezesa PiS.

- Atak PiS na państwo prawa i na rynkową gospodarkę oraz ich kłamliwa propaganda osłabiają Polskę i niszczą jej obraz - mówi Balcerowicz. Jego zdaniem rządzący "dzielą Polskę wewnętrznie, akurat wtedy, gdy zwiększają się zewnętrzne zagrożenia". - To tak, jakby realizować plan Putina; to potworny moralny skandal! Trzeba pokazywać szkodnictwo i zakłamanie tej ekipy - brak skrupułów, niski poziom moralny, ideologiczną nędzę, niekompetencję. Im dłużej będą trwały rządy PiS, tym gorzej dla Polski - podkreśla ekonomista.

"Kaczyński nie jest na pewno tytanem moralnym ani intelektualnym"

Co mówi o Jarosławie Kaczyńskim? - Trochę mnie śmieszy robienie z niego demiurga, geniusza politycznego. Człowiek, który nie ma zahamowań w używaniu mowy nienawiści, który ma anachroniczne poglądy na gospodarkę, który szkodzi własnemu krajowi, nie jest na pewno tytanem moralnym ani intelektualnym - stwierdza.

Jak podkreśla Balcerowicz, "to nie geniusz Jarosława Kaczyńskiego, tylko przede wszystkim splot nieszczęśliwych przypadków" pozwolił mu wygrać wybory. To m.in. pojawienie się Adriana Zandberga, który odebrał głosy Zjednoczonej Lewicy czy "jaskrawe błędy PO" - skok na OFE nazwanie skandalem samych podsłuchów, a nie ich treści podczas afery w 2014 r. czy "doktryna ciepłej wody w kranie".

"Trzeba bić się z PiS o Polskę"

W wywiadzie dostaje się również ministrowi rozwoju Mateuszowi Morawieckiemu. - Tyle osób kupiło bajkę, że jak ktoś pracował w banku, to na pewno zna się na gospodarce - mówi polityk. - W niektórych zagranicznych bankach płaci się ludziom wysokie pensje za to, żeby się nie wtrącali. Więc Morawiecki pewnie nie miał wielkiej szansy, żeby się czegoś nauczyć - ocenia.

Co radzi Balcerowicz tym, którym "nie podobają się rządy PiS"? - Nie narzekać, nie liczyć na cud. Nie głosić, że nic się nie da zrobić, tylko organizować się - zaznacza. - Trzeba bić się z PiS o Polskę. Nie zasługujemy na to, żeby rządzili nami tacy ludzie - kończy.

Cały wywiad w nowym numerze "Newsweeka". Dostępny jest także tutaj.



DOSTĘP PREMIUM