Wałęsa nie był prezydentem Polski? To wynika ze słów Ryszarda Terleckiego

Wicemarszalek Sejmu wytyka nieobecność b. prezydentów na pogrzebie "Inki" i jednocześnie krytykuje ubiór Lecha Wałęsy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Niedzielne uroczystości pogrzebowe "Inki" i Zagończyka komentowane są kolejny dzień. Najpierw głośno było o incydencie zwyzywania członków KOD przez ludzi z flagami ONR i wyprowadzenia atakowanych działaczy. Potem dostało się Lechowi Wałęsie za strój i to, że opuścił świątynię. B. prezydent tłumaczył wczoraj, że ubiera się jak chce, a wyszedł z kościoła, bo nie chciał słuchać przemówienia Andrzeja Dudy.

Prezydent zastanawiał się, dlaczego trzeba było czekać "aż 27 lat" na pogrzeb "Inki" i Zagończyka. Duda mówił m.in., że "państwo polskie odzyskuje wreszcie godność przez ten pogrzeb. Do 1989 r. rządził ustrój zdrajców. Potem teoretycznie nie".

Ryszard Terlecki w dzisiejszym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" mówi: Dla mnie wymowny był brak obecności na pogrzebie poprzednich prezydentów czy wielu innych polityków. Wymowne było także przyjście w stroju plażowym Lecha Wałęsy, który wyszedł z katedry w czasie mszy świętej. Takie zachowanie potwierdza tylko fakt, że rządy III RP zrobiły niewiele w tej kwestii (uhonorowania bohaterów - red.) - mówi Terlecki.

W wywiadzie wicemarszałek mówi też: TK działa wbrew prawu. Nie zgodzimy się, by ten kabaret trwał w nieskończoność

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny