"Oto Wasze miłosierdzie, katoliccy władcy Polski: zatrzasnąć drzwi przed nosem potrzebującego, plując mu w twarz podłe słowa o jego wierze"

Jan Hartman na swoim blogu o niewpuszczeniu uchodźców z Czeczenii. "Jesteście bez sumienia. Za nic macie los dzieci od miesięcy czekających w pobliżu granicy na Waszą litość. Mają tam poumierać?" - pyta filozof.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Oto Wasze miłosierdzie, katoliccy władcy Polski: zatrzasnąć drzwi przed nosem potrzebującego, plując mu w twarz podłe słowa o jego wierze. Oto właśnie, kim jesteście, dumni 'prawdziwi Polacy' i 'chrześcijanie'" - pisze na swoim blogu Jan Hartman. "Taki jest Wasz rząd, taka jest Wasza moralność" - dodaje.

Grupa ok. 200 Czeczenów koczowała na granicy polsko-białoruskiej przy przejściu Brześć-Terespol. Pojawiły się doniesienia, że mieli oni problemy ze składaniem wniosków o azyl. - Dwa dni temu testowano otworzenie nowego szlaku napływu muzułmańskich emigrantów do Europy. I ten test odbywał się na granicy polsko-białoruskiej. - powiedział TOK FM minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak. - Deklarowałem - i to nie są słowa rzucane na wiatr - że nie dopuszczę do tego, żeby Polska i Polacy byli zagrożeni powtórką z tych wydarzeń, jakie miały miejsce na Zachodzie - zaznaczył.

"Jesteście bez sumienia. Za nic macie los dzieci od miesięcy czekających w pobliżu granicy na Waszą litość. Mają tam poumierać?" - pyta Hartman. "Czy ci ludzie mają zostać w nieprzyjaznej Czeczenom, zależnej od Rosji Białorusi? Ale co Was to obchodzi. Kiedyś się rozejdą i jakoś 'wchłoną'. Sprawa ucichnie" - przewiduje. Jak jednak dodaje, Polska za to zapłaci, "rachunek będzie wystawiony".

"Okryliście nasz kraj hańbą i czynicie to każdego dnia na nowo. Każdego kolejnego dnia, gdy pozostajecie głusi na błagania tych biednych, nieszczęśliwych ludzi na granicy w Brześciu. Ale co Wam tam. Pójdziecie do kościoła, wyspowiadacie się (a pewnie i to nie) - i po sprawie" - ironizuje filozof.

"Polak zawsze wielki chwat, zadowolony z siebie i niewinny. A jak się komu nie podoba, to niech spada na drzewo albo siedzi cicho, bo jak nie, to zaliczy z liścia. Taka to mniej więcej teraz rządzi 'klasa', taki to dyskurs i mentalność znajduje uznanie i aprobatę władzy. No, po prostu sto lat przed Czeczenami" - kwituje filozof.

Cały felieton na blogu Hartmana na stronie "Polityki".



DOSTĘP PREMIUM