Politolog: Są podstawy do delegalizacji ONR. A państwo nie reaguje, policja im pobłaża

Skąd popularność organizacji narodowych w Polsce? - Wynika to w dużym stopniu z ignorancji. Z braku wiedzy o podstawach polskiej tożsamości - mówi "Gazecie Wyborczej" dr hab. Rafał Pankowski, socjolog kultury i politolog. - Polska szkoła zrezygnowała z funkcji wychowawczej. Edukacja to nie tylko przekazywanie wiedzy o faktach - dodaje.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Zawłaszczanie uroczystości patriotycznych przez kibolstwo i narodowców postępuje. Wszyscy, którzy nie mieszczą się we wzorcu "prawdziwego Polaka", to wrogowie, nie-Polacy, zdrajcy - mówi "Gazecie Wyborczej" dr hab. Rafał Pankowski, socjolog kultury, politolog, profesor Collegium Civitas i współzałożyciel antyrasistowskiego stowarzyszenia Nigdy Więcej.

- Dlaczego młodzi lgną do organizacji narodowych? - pyta Rafał Wójcik. - Wynika to w dużym stopniu z ignorancji. Nie z autentycznego zainteresowania historią Polski. Wręcz przeciwnie - z braku wiedzy o podstawach polskiej tożsamości - tłumaczy Pankowski. Jak zaznacza, nie da się znaleźć jednej przyczyny radykalizacji młodych.

"Schizofreniczna sytuacja" w Kościele

Ale częściowo winien, jego zdaniem, jest system edukacji. - Można mówić o bardzo poważnym kryzysie czy o porażce tego, co można nazwać edukacją demokratyczną w Polsce. Polska szkoła zrezygnowała z funkcji wychowawczej. Edukacja to nie tylko przekazywanie wiedzy o faktach - podkreśla politolog.

Również Kościół, jak dodaje, mógłby "odgrywać pozytywną rolę w socjalizacji i przekazaniu elementarnych wartości". - Mamy do czynienia z sytuacją schizofreniczną. Z jednej strony papież głosi przesłanie miłosierdzia, a z drugiej - Młodzież Wszechpolska jest sankcjonowana przez instytucję kościelną - zauważa Pankowski.

"Policja pobłaża nacjonalistom"

Kto podsyca nastroje ksenofobiczne? - Klasa polityczna - mówi politolog. - I nie mam tu na myśli tylko tych skrajnych przykładów, jak narodowiec, kandydat na prezydenta Marian Kowalski. Znane są wypowiedzi różnych liderów, od prawicy do SLD, np. Leszka Millera, które podsycały ksenofobię i lęk - zaznacza.

Jak na narodowców reagują instytucje państwowe? - Nie dostrzegłem zauważalnej reakcji. Przeciwnie - przyznaje socjolog. - A policja? To już kolejny przypadek pobłażania nacjonalistom przez instytucje, które przecież mają obowiązek zapewnić bezpieczeństwo i godność wszystkim obywatelom - dodaje. Zdelegalizować ONR? - Uważam, że byłyby podstawy do delegalizacji - twierdzi Pankowski.

Cały artykuł w czwartkowej "Gazecie Wyborczej".

Fala nacjonalizmu w Polsce? Bosak: Nie. To tylko "patriotyczna, niepoprawna politycznie korekta nastrojów"



DOSTĘP PREMIUM