"Chciałbym, by każdy oficer w Wojsku Polskim mógł poszczycić się takimi osiągnięciami". Macierewicz wyjaśnia, czemu Misiewicz dostał medal

Szef MON wyjaśnia przyznanie złotego medalu za zasługi dla obronności kraju swojemu rzecznikowi. Powszechną krytykę nazwał "nieprzyzwoitością" i "nagonką na młodego dzielnego człowieka".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON, z okazji obchodów święta Wojska Polskiego otrzymał z rąk ministra Antoniego Macieriewcza złoty medal za zasługi na rzecz obronności kraju. Reakcja opinii publicznej była raczej krytyczna - młody rzecznik resortu zdaniem wielu nie zasłużył na tak wysokie odznaczenie. Kilku żołnierzy, m.in. weteran z Afganistanu, zareagowało emocjonalnie. Odesłali swoje medale do ministerstwa.

Antoni Macierewicz w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" nazywa krytyczne opinie nieprzyzwoitością i "nagonką polityczną na dzielnego młodego człowieka, który jak mało kto zasłużył się dla bezpieczeństwa naszego państwa".

I wyjaśnia: Bartłomiej Misiewicz przez sześć lat był sekretarzem komisji smoleńskiej i to dzięki niemu zebraliśmy dowody pokazujące rosyjską odpowiedzialność za śmierć polskiej elity narodowej - mówi Macierewicz. - Co więcej, pan Misiewicz jako pełnomocnik ministra obrony narodowej, dzięki swojej determinacji, odwadze i zdolności podejmowania decyzji, uratował część polskiego kontrwywiadu - mówi minister.

Najpewniej chodzi o głośną sprawę z grudnia 2015 r. wkroczenia pracowników MON - w tym Misiewicza - do warszawskiej siedziby Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO i zabezpieczenia części akt. - (Misiewicz) powstrzymał przestępców, uratował tajne dokumenty przez przejęciem przez obce służb. zablokował operację wymierzoną w polską armię o bezpieczeństwo państwa. I za to został wyróżniony. Chciałbym, by każdy oficer w Wojsku Polskim mógł poszczycić się takimi osiągnięciami - kończy Macierewicz.

Cały wywiad w "Rzeczpospolitej">>

Kto krytykuje medal dla Misiewicza? "Ludzie złej woli i zawistnicy, którzy zazdroszczą"



DOSTĘP PREMIUM