"Ministrowie nie radzą sobie z rasizmem w Polsce, a problem chcą rozwiązać w Wielkiej Brytanii?!"

Marcin Celiński bezlitosny w ocenie wyjazdu ministrów po atakach na Polaków w Wielkiej Brytanii.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Trzech ministrów, nieradzących sobie z ksenofobią i rasistowską agresją u siebie, zamierza rozwiązać analogiczny problem w Wielkiej Brytanii - napisał na Twitterze Macin Celiński, redaktor naczelny "Liberte".



Chodzi do wyjazd ministrów Błaszczaka i Waszczykowskiego do Wielkiej Brytanii.

Celiński pisze o trzech, bo w w ostatniej chwili odwołano wylot ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

- Delegacja ministrów udaje się do Londynu w związku z incydentami przeciwko polskim obywatelom - oświadczył Rafał Sobczak, dyrektor biura rzecznika prasowego MSZ, na zwołanej wczoraj naprędce konferencji prasowej.

Polska strona chce, aby z polskimi ministrami spotkali się ich brytyjscy odpowiednicy. - Załatwiamy oczywiście wszystko drogami dyplomatycznymi, rozmawiamy za pośrednictwem naszych ambasadorów, ustalamy agendę spotkań, które będą miały szanse odbyć się dzisiaj jak i jutro, ponieważ prawdopodobnie ta wizyta naszych przedstawicieli polskiego rządu będzie trwała dwa dni - wyjaśnił rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Ataki na Polaków

W niedzielę w brytyjskim Harlow znów pobito Polaków. To tam kilka dni wcześniej na skutek podobnej napaści zginął inny polski obywatel. Policja bada incydent, jako potencjalnie motywowany nienawiścią na tle narodowościowym. Do ataku na Polaków w niedzielę nad ranem doszło ledwie kilkanaście godzin po tym, jak ulicami Harlow przeszedł liczący ponad 700 uczestników marsz milczenia, upamiętniający śmierć zabitego Polaka.

Jurasz: to jest pusty gest

Gest ministrów źle ocenia też Witold Jurasz z Ośrodka Analiz Strategicznych: Taka wizyta to w języku dyplomacji bowiem tyle, co oświadczenie, iż mamy zastrzeżenia nie do brytyjskich chuliganów, ale w stosunku do państwa brytyjskiego. To bardzo mocne demarche.

- Gest ten jest pusty. Niczego nie załatwi. Polakom nie pomoże - może jedynie sprowokować brytyjską chuliganerię do dalszych ataków na Polaków. Na pewno uda się jednak upokorzyć Brytyjczyków. No chyba, że Londyn uzna, że jesteśmy krajem po prostu innym niż Niemcy, Francja, czy też Hiszpania i machnie na to ręką. Sam już nie wiem co lepsze. Czy to, żeby Brytyjczycy poczuli się urażeni, czy żeby uznali nas za kraj inny od Niemiec, Francji czy też Hiszpanii - pisze Jurasz.



Pojawiają się doniesienia, że ruch premier Szydło, która zleciła wyjazd na Wyspy był nie do końca przemyślany. Krzysztof Skórzyński z Faktów TVN napisał na Twitterze, że w rządzie pojawiają się głosy, że ''trochę przegrzali''.



Zajmijcie się napaściami na tle rasowym na terenach, które doświadczają waszej władzy. Mam pełne zaufanie do rządu Wielkiej Brytanii w sprawie moje

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM