Celiński: PiS "zaoruje" wszystko, co nie jej chwale służy, a zaorać się da. Opozycja? "Tłuste karpie w zamulonym stawie"

"Kiedy wyborcy PiS powiedzą DOŚĆ! będziemy mieć gotową już dyktaturę" - przewiduje Andrzej Celiński. "Chyba, że wcześniej naprawdę się zmobilizujemy. Partie tego nie zrobią. Nie zazdroszczę liderom KOD ich odpowiedzialności" - wyznaje polityk.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Nie PiS dwie Polski stworzył. One były 'od zawsze'. Są dziedzictwem upadku Polski w XVIII wieku i braku własnej państwowości, konsekwencją odstawienia nas na europejską bocznicę" - pisze na blogu Andrzej Celiński, były przewodniczący Partii Demokratycznej.

"Dzisiaj ten dwójpodział jest szczególnie bolesny. Koncentruje uwagę obywateli i przywództwa na sprawach, które są - z punktu widzenia miejsca w świecie, kryteriów cywilizacyjnej konkurencji, szans i zagrożeń ważących na losach, także tych pojedynczych ludzi - bez znaczenia" - ocenia polityk.

"Ten dwupodział nie buduje perspektywy dobrej przyszłości w czasie swoistego okna transferowego wciąż dla Polaków szeroko otwartego, kiedy jest czas na zmiany, na modernizację, na podciągnięcie się. Obawiam się, że ten beznadziejny, wyczerpujący wszystkich konflikt trwać będzie do czasu, kiedy to okno się zatrzaśnie" - wieszczy Celiński. W jego przekonaniu, "odnajdziemy się wtedy znów tam, gdzie od wieków jesteśmy - w Europie, ale na kulturowych, na cywilizacyjnych jej peryferiach".

Opozycja? "Tłuste karpie w zamulonym stawie"

"Partia PiS zaoruje wszystko, co nie jej chwale służy, a zaorać się da. Ma dobre referencje. Poprzednicy też to robili, może trochę skromniej. I stąd dramat miernej roli opozycji. Brak jej wiarygodności. Brak odwagi. To są naprawdę i bez specjalnej złośliwości tłuste karpie w zamulonym stawie" - twierdzi były minister kultury.

"Czy to wszystko, co dzieje się z konstytucją, a może i w polityce międzynarodowej, oznacza, że Kaczyński przygotowuje się do sytuacji, w której część jego wyborców powie DOŚĆ!?" - zastanawia się Celiński. "Ja tak właśnie sądzę. Kiedy wyborcy PiS powiedzą DOŚĆ! będziemy mieć gotową już dyktaturę. Chyba, że wcześniej naprawdę się zmobilizujemy. Partie tego nie zrobią. Nie zazdroszczę liderom KOD ich odpowiedzialności" - kończy.

Cały tekst dostępny na blogu Celińskiego.





DOSTĘP PREMIUM