Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]

Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]

  • środa, 14 stycznia 2015
  • Polska pomaga uchodźcom w Libanie po załamaniu pogody

    Załamanie pogody na Bliskim Wschodzie gwałtownie pogorszyło warunki przebywających w Libanie uchodźców z Syrii. Dzięki środkom MSZ Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM) przekazało 729 najbardziej potrzebującym rodzinom m.in. koce i piece opałowe - poinformowało dzisiaj PCPM.

    Uchodźcy syryjscy w dystrykcie Akkar, na północy Libanu

    500 koców, 186 pieców opałowych, pieniądze na zakup opału na łączną sumę prawie 72 tys. dolarów oraz przygotowanie pomieszczeń do warunków zimowych - to główne wsparcie jakie uchodźcom z Syrii dostarczyła działająca czwarty rok w północnym Libanie fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej.

    Środki na pomoc uchodźcom przeznaczył polski MSZ w ramach programu Polska Pomoc. Do tej pory z pomocy skorzystało 729 najbardziej potrzebujących rodzin - informuje PCPM.

    - Codziennie otrzymujemy informacje o nasilających się opadach śniegu i spadających temperaturach w północnym Libanie. Większość z uchodźców nie jest na takie warunki w ogóle przygotowana. Osoby będące pod naszą opieką w górzystej części kraju nie byłyby w stanie przetrwać tak gwałtownego załamania pogody bez zabezpieczeń, które w porę udało nam się dostarczyć - podkreśla prezes PCPM Wojciech Wilk.

    Twitter

    Jak zaznaczył Wilk dodatkowo PCPM zebrało w Polsce ponad 20 tys. złotych, które zostaną przeznaczone na zakup ciepłych ubrań, żywności, leków i opału dla ok. 50 rodzin.

    Według PCPM 1,2 miliona uchodźców, którzy przedostali się do Libanu mieszka ciągle w namiotach tworzących prowizoryczne obozy lub szuka schronienia w niedokończonych budynkach, piwnicach czy garażach. Centrum dodaje, że meteorolodzy zapowiadają w Libanie opady deszczu i śniegu, a także spadki temperatur do -10 stopni zwłaszcza w północnej części kraju, gdzie z zimna zmarła kolejna osoba.

    PCPM prowadzi zbiórkę na rzecz uchodźców z Syrii. Dowolną kwotę można wpłacać na dedykowane im konto bankowe: 61 1140 1010 0000 5228 6800 1003 lub za pośrednictwem portalu siepomaga.pl. Zebrane w ten sposób środki zostaną przeznaczone na pomoc medyczną dostarczaną uchodźcom w klinice w Bire - informuje Centrum.

    (pap)

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • wtorek, 13 stycznia 2015
  • Wszystkie plagi Syryjczyków

    Atak zimy na Bliskim Wschodzie powiększa tragedię milionów Syryjczyków, którzy od czterech lat tułają się po regionie, uciekając przed wojną.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • czwartek, 25 grudnia 2014
  • Przez całą rozmowę widzę jak piętnastoletnia Shifa walczy z sobą by się nie rozpłakać. Nie chcę pytać o rzeczy, które jeszcze bardziej będą jej to utrudniać, ale w końcu dziewczyna nie wytrzymuje i wyciera policzki przytulając się do swojej 8. miesięcznej córeczki. Jest pod specjalną opieką polskiej organizacji pomagającej uchodźcom syryjskim w Libanie.

    Miejsce, w którym mieszka, znają nieliczni. Przez niewielki korytarz można bezpiecznie zobaczyć, kto idzie. To konieczne, bo Shifa się ukrywa - granicę z Libanem pokonała nielegalnie. Zimową nocą wpław przekraczała rzekę. A przed wojną mieszkała zaledwie kilka kilometrów od granicy. - Zapłaciłyśmy 300 dolarów, żeby przywieziono nas do granicy. Mnie oraz matkę i siostrę mojego męża. Musiałyśmy poczekać do zmierzchu i wtedy mogłyśmy dopiero przejść przez rzekę - opowiada.

    Nielegalne przekroczenie granicy mogło kosztować ją życie. Syryjscy pogranicznicy nawet teraz, kiedy po drugiej stronie jest nieco spokojniej, strzelają do uchodźców. W jej rodzinnej miejscowości zostali rodzice. A mąż? - Nie mam pojęcia, co dzieje się z nim dzieje. Zabrało go syryjskie wojsko. Tak jak innych mężczyzn z wioski - mówi. Za mąż wyszła jako trzynastolatka. - To normalne w Syrii - uprzedza moje pytanie.

    - Pierwsze kilka miesięcy mieszkałam z teściową u jej libańskiej rodziny. To miejsce odwiedzało wielu mężczyzn. I choć byłam w ciąży, ciągle mnie zaczepiali. Wchodzi nawet do łazienki kiedy chciałam się umyć czy załatwić swoje potrzeby. Matka mojego męża nie mogła nic zrobić, bo wszyscy ci mężczyźni byli znajomymi albo członkami rodziny. Nie mogłam tam dłużej wytrzymać. Uciekłam - wspomina.

    Dziewczyna zamieszkała z inną starszą syryjską kobietą w wynajętym garażu. Opiekowała się nią aż do śmierci. Potem próbowała zarabiać na czynsz pracą w sklepach, ale nikt nie chce zatrudnić na dłużej samotnej matki, która musi zajmować się niemowlęciem. W końcu trafiła do Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

    Syryjka twierdzi, że nieraz była molestowana. Dlatego boi się wychodzić z domu. - Ciągle zaczepiali mnie jacyś mężczyźni Ostatnio musiałam uciekać z dzieckiem. Dlatego wolę zostać tutaj. Dzięki bogu pomagają mi tutaj. Największy problem jest z mlekiem dla dziecka - dodaje. - Odpycham od siebie myślenie o przyszłości. Nie mam pojęcia jak będę płaciła za czynsz jeśli ta pomoc się skończy ? mówi drżącym głosem nastolatka. Nie może wrócić do Syrii tą samą drogą, cały przygraniczny pas jest zaminowany. Powrót legalną drogą w tej chwili oznacza dla niej więzienie.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • poniedziałek, 22 grudnia 2014
  • Video: Inside a Lebanese marijuana factory | via Telegraph

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • 2014-12-22 07:11

    Syryjscy uchodźcy na północy Libanu mieszkają także w takich miejscach. To wielorodzinne budynki. W każdym po około 40 rodzin. Nie płacą za czynsz. Najmłodsze dzieci mają tu także szkołę w namiocie z plastikowej folii. Organizacje humanitarne płacą za funkcjonowanie takich szkół i tych osiedli wielorodzinnych budynków.

    Syryjskie dzieci mają spory problem z edukacją. Do tego jeszcze wrócę później. UNHCR i partnerskie organizacje zdecydowały o tym, że takie osiedla będą zlikwidowane do końca marca. Za drogie jest ich utrzymywanie.

    Zamiast tego rodziny będą dostawały gotówkę. Czy wystarczy na czynsz i jedzenie w innym miejscu? Zapewne nie.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • niedziela, 21 grudnia 2014
  • Zgodnie z prawem matka nie może przekazać swojego obywatelstwa dla córek... Tu historia sióstr

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • sobota, 20 grudnia 2014
  • 2014-12-20 08:08

    Hanna Jawsiewicka z Dzień Dobry TVN odwiedziła misję humanitarną Polaków kilkanaście dni temu z kamerą. Po emisji tego materiału wpłynęło na konto fundacji PCPM niemal 6 tys. złotych. Sporo. Pieniądze dostanie jeszcze dzisiaj Samira i rodzina Fadii, o której pisałem wcześniej.

    Pisałem trochę o tym w jakich warunkach żyją uchodźcy. Garaże, mieszkania w niedokończonych budynkach, piwnice, sklepy czy pomieszczenia dla zwierząt. W niektórych miejscach jest ich więcej niż lokalnych mieszkańców. Załączone zdjęcia nie oddają całego klimatu towarzyszącego życiu w takich warunkach.

    Wilgoć, zimno, półmrok... a przecież najdalej 3 lata temu ci ludzie żyli w normalnych domach kilkadziesiąt kilometrów stąd. Kiedy pytam o te warunki mieszkalne słyszę zazwyczaj, że nikomu nie życzyliby życia w ten sposób.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • czwartek, 18 grudnia 2014
  • Poczułem swąd spalenizny i dym kiedy wchodziliśmy z Muhibem Dandeshi, jednym z syryjskich pracowników PCPM w Libanie, do kolejnego domu uchodźców. Półmrok, jakieś stare graty w pierwszej izbie i kaszel dochodzący z kolejnego pomieszczenia.

    - Tutaj mieszka samotna matka z dwójką dzieci - usłyszałem od kolegi z teamu. Pracujemy w dwójkach. Łatwiej wtedy ocenić warunki i sytuację uchodźców i w kryzysowych sytuacjach zawsze jest świadek. Potrzebujących jest wielu, każda rodzina czegoś potrzebuje, ale nie wszystkim można pomóc. Zawsze to kwestia pieniędzy.

    Syryjka Saafa, którą zastajemy w pokoju, jest tam razem z dwunastoletnim synem. Mąż mieszka ze swoją drugą żoną, która nie pozawala mu odwiedzać i pomagać tej rodzinie. Problemy jak u nas. Z Syrii wyjechali 16 miesięcy temu. Zabrali kilka ubrań i koce. Pozostała rodzina została w Damaszku. Nie ma z nimi kontaktu. Kiedy pytamy o szkołę i drugie dziecko, okazuje się, że jest w pracy. Obaj synowie uchodźczyni, choć żaden z nich nie skończył nawet 15 lat pracują w pobliskim kamieniołomie. Dzieciak pokazuje nam odciski na dłoni.

    Dzieci nie powinny pracować, ale z drugiej strony, jeśli nie będą tego robić, ta rodzina będzie głodować. Dylemat przed jakim trzeba stawać tutaj codziennie. Co zrobić? Zgłosić taką sprawę i pozbawić ich jedynego źródła dochodu? Nie trzeba pytać czy mają co jeść, bo widać, że nie mają żadnych zapasów. Nie mają już nawet kuponów na jedzenie z WFP (nie wiem czy nie należało by tego skrótu zmienić na WTF?!).

    W pomieszczeniu standardowe wyposażenie: mata na podłodze, cienki materac z gąbki i jakieś koce. Szukam jakiegokolwiek starego telewizora, który jest w większości miejsc gdzie schronili się uchodźcy. Nic nie widzę. Pytam o jakieś przygotowanie do zimy, piec opał, dodatkowe koce. - Tam stoi piec - skinęła głową kobieta - Nie mamy do niego mazutu - dodaje. - A skąd ten dym? Ale już nie czekałem na odpowiedź, bo dostrzegłem w przedsionku jakąś starą beczkę czy wiadro. To w nim dzieciak rozpalał to co znalazł wokół domu, żeby jakoś się ogrzać.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • poniedziałek, 15 grudnia 2014
  • Klinika PCPM w miejscowości Bire na północy Libanu to jedna z niewielu możliwość darmowej opieki medycznej dla uciekinierów z Syrii. W promieniu kilkudziesięciu kilometrów nie ma podobnego ośrodka, do którego uchodźcy mogą dotrzeć nie przekraczając wojskowych punktów kontroli. Klinika zapewnia dostęp do podstawowej opieki medycznej, ginekologicznej, pediatrycznej także lokalnej społeczności.

    Do kliniki polska ambasada zakupiła sprzęt medyczny. Dzięki dofinansowaniu z programu Polska Pomoc punkt w ogóle może działać. Dalsze jego funkcjonowanie ciągle stoi pod znakiem zapytania.

    Ambasador RP w Libanie, Wojciech Bożek właśnie odwiedził misję Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej i jego partnerskiej organizacji Jami?a Shabab Al-?Ata Al-Jazil.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • czwartek, 11 grudnia 2014
  • 2014-12-11 08:42

    Wasze pieniądze zebrane dla syryjskiej rodziny już do niej trafiły. To 600 dolarów, za które będzie można kupić opał na całą zimę czy opłacić dojazd dzieci do szkoły.

    Khouloud Aji Oglan i jej rodzina mieszkali w syryjskiej Hamma. Są z mniejszości tureckiej. Do Libanu uciekli dwa lata temu. Dwoje z szóstki jej dzieci chodzi do szkoły. Codziennie po kilka kilometrów w górskiej Attika w dystrykcie Akkar. Jej mąż nie może znaleźć pracy odkąd przyjechali do Libanu. Czasami tylko udaje mu się znaleźć zajęcie u właściciela domu, w którym mieszkają. Nie dostaje za to pieniędzy a jedzenie i drewno do pieca. Uchodźcy mieszkają bardzo biednie wysoko w górach. W domu jest niewiele. Mają jednak piękny widok na dolinę. Kiedy kobieta usłyszała, że będą problemy z programem żywnościowym dla uchodźców i może brakować jedzenia oświadczyła, że woli wrócić do Syrii nawet jeśli grozi to śmiercią całej rodziny niż głodować w Libanie.

    PCPM zebrał dla niej 600 dolarów z wpłat od Polaków. Pieniądze już trafiły do rodziny. Khouloud była zaskoczona. To wystarczy na ogrzewanie na zimę, trochę jedzenia i zapłacenie za transport dzieci do szkoły. Taka rodzina dostaje załadowaną pieniędzmi kartę pre-paid. Pieniądze wybiera z bankomatu. To bezpieczniejsze. Pracownicy misji nie muszą wozić walizek z pieniędzmi a i wręczana uchodźcom gotówka przyciągała by wzrok.

    Kiedy otrzymują pomoc nie mówią o nazwie organizacji (PCPM), nie mówią o rządowym polskim programie pomocy (Polska Pomoc). Mówią, że pomagają im Polacy. I to zapamiętują.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • środa, 10 grudnia 2014
  • Tu alarmujący artykuł z Daily Star. Syryjscy uchodźcy alarmują, że bez pomocy finansowej ze strony ONZ (którą organizacja przycięła w zeszłym tygodniu), nie będą w stanie się wyżywić. Będą problemy też z edukacją dzieci czy chociażby ogrzewaniem. Vouchery żywieniowe, o których pisze Daily Star, pozwalały prawie dwóm milionom uchodźców z Syrii (w różnych krajach - Jordanii, Libanie czy Turcji) kupować jedzenie. Teraz World Food Programme (podlegający pod ONZ) nie ma już na to pieniędzy.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • A co czeka uchodźców w Libanie w najbliższych miesiącach? Po nowym roku 10 tys. dzieci uchodźców z Syrii będzie usuniętych z libańskich szkół w dystrykcie Akkar. A i tak chodzi ich niewiele. Z kolei do końca marca organizacje humanitarne w Libanie zamierzają zlikwidować obozowiska i darmowe domy wielorodzinne dla uchodźców.

    Z drugiej strony w dystrykcie Akkar w przyszłym roku mają powstać trzy mobilne kliniki dla uchodźców. Wreszcie. Wszystko zależy od funduszy.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • 2014-12-10 11:32

    Niektóre humanitarne organizacje pozarządowe wypożyczają SUV-y po 77 dolarów za dzień. A są mniejsze auta - po 22 dolary. Dla porównania czynsz dla rodziny to 200 dolarów za miesiąc... A kupon na jedzenie dla jednej osoby na miesiąc to 30 dolarów. Można więc znaleźć więcej pieniędzy na pomoc dla uchodźców. | Śledź mnie na Twitterze: @NoweProjekcje

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • wtorek, 09 grudnia 2014
  • Ta kobieta z Syrii mieszka w fatalnych warunkach. Jej 12- i 14-letnie dzieci już pracują. Ogrzewają się paląc w wiadrze.

    Na zdjęciu powyżej opuszczone i zniszczone osiedle uchodźców w Libanie. To antyreklama pomocy humanitarnej. | Śledź mnie na Twitterze: @NoweProjekcje

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • Dzięki zbiórce publicznej w Polsce ta rodzina dostała 600 dolarów. To wystarczy na całą zimę. | Śledź mnie na Twitterze: @NoweProjekcje

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • poniedziałek, 08 grudnia 2014
  • Tu materiał kolegów z TVP Info. ''Liban? Tu będzie Somalia'' | Śledź mnie na Twitterze: @NoweProjekcje

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • niedziela, 07 grudnia 2014
  • 2014-12-07 23:59

    Uchodźcom syryjskim spowszedniała śmierć. I to nie moja opinia. Sami tak mówią. Każdy z nich stracił kogoś bliskiego w wojnie domowej.

    Ponad 200 tysięcy ofiar i niezliczona liczba rannych na pewno odciśnie się na zawsze w ich pamięci. Każda wizyta u którejkolwiek rodziny syryjskiej to nie tylko patrzenie na niedolę uchodźców i ich borykanie się z biedą, ale także kontakt z tym, co zostawili za sobą uciekając do Libanu.

    - Żona mojego brata i jego dzieci nie żyją. Zginęli jeszcze w Syrii. Ich ciała spalono. O bracie nie mam żadnych informacji - mówi Kassem, około trzydziestoletni mężczyzna w czarnej skórzanej kurtce. Obok niego żona i trójka dzieci. Zapytani o wszechobecną śmierć w ich życiu mówią, że przyjmują ją jak codzienność. Że im spowszedniała.

    Fadia i Kassem mieszkają teraz w jednej z wiosek w dystrykcie Akkar. Do Libanu kobieta trafiła najpierw sama z trójką małych dzieci i w zaawansowanej ciąży. Mąż dołączył niedawno.Tuż po przybyciu do Libanu Fadia urodziła syna. Omar żył trzy miesiące. Dziecko zmarło z głodu i wycieńczenia.

    Miasteczko, z którego Fadia uciekała, otoczone była przez armię rządową, która odcięła im dostęp do zaopatrzenia w żywność. To taktyka walki głodem, którą wykorzystuje nie tylko reżim Assada, ale i niektóre grupy zbrojne w Syrii. Choć o tym co przeżyła Fadia opowiada z dystansem, widać na jej twarzy żal i smutek. Przy pierwszej wizycie w jej 'domu' widziałem, że nad częścią pomieszczeń nie ma nawet dachu. Bardziej przypomina to chlewik albo jakiś budynek gospodarczy niż dom nadający się do mieszkania.

    Kuchnia, miejsce gdzie jedzą i bawią się dzieci, ubikacja, wszystko pod gołym niebem. W jedynym zadaszonym pomieszczeniu leżały dwa materace, jakieś stare koce i telewizor z ubiegłego wieku. To zresztą stały element w każdym domu syryjskich uchodźców. Nie było żadnego pieca, przy którym można się ogrzać. Rodzinę Fadii zastałem przy objedzie. Trudno zgadywać, co jadła wtedy trójka jej dzieci. Ryż, trochę ciecierzycy, jakieś zioła i kostka rosołowa dla smaku. Wszystko to mało apetyczna konsystencja.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • 2014-12-07 23:58

    Fadia trzyma na rękach najmłodsze z dzieci. Pokazuje jego poobijaną twarz i chore ucho. - Hussain spadł z piętra. Ma dwa lata. - wyjaśnia. - Dlatego nas wyrzucono z poprzedniego domu. Właścicielka bała się, że jeśli coś się stanie, to ona będzie odpowiedzialna - tłumaczy. Wtedy też dowiedziałem się o jej zmarłym niemowlęciu. W telefonie komórkowym trzyma zdjęcia noworodka.

    Telefon to drugie z urządzeń współczesnej cywilizacji, które mają uchodźcy. Niezbędne. Dzięki temu mają kontakt z rodzinami w Syrii, ale i w ten sposób kontaktują się z nimi organizacje humanitarne. Wysyłają wiadomości tekstowe albo dzwonią.

    Razem z lokalnymi pracownikami PCPM w Libanie upewniliśmy się, że dziecko Fadii, które spadło z piętra starego domu, było zbadane przez lekarza i dostało potrzebne leki. Długo nie wiedzieliśmy czy potrzebuje dodatkowej pomocy. Na szczęście wszystko jest w porządku.

    Byłem zaskoczony, kiedy przy kolejnych odwiedzinach niezadaszone pomieszczenia zabezpieczone były już przed deszczem folią. Tylko do połowy, bo nie wystarczyło materiału, ale jednak. Okazało się, że do Libanu przyjechał mąż Fadii, Kassem. Akurat wrócił z pracy. Udaje mu się zarabiać przez jeden dzień, a kolejnych 10 szuka zajęcia. Za wykonaną pracę nie zawsze dostaje zapłatę. - Co mam robić? Muszę nakarmić dzieci. Szukam następnej. Nigdy nie wiem czy mi zapłacą za pracę - opowiada. - Chciałem pożyczyć trochę pieniędzy na chleb, ryż i cukier. Straciłem swoją godność, a udało się pożyczyć tylko na zupę z kostki - dodaje.

    Kassem opowiada też o rosnących napięciach między lokalną społecznością w wioskach na północy Libanu a syryjskimi uchodźcami. - Syryjczyków obwinia się już o wszystko. Oczywiście są tacy, którzy próbują wyłudzić pomoc. Ale są i tacy Libańczycy, którzy wykorzystują nas do pracy i oszukują nie płacąc - przyznaje mężczyzna. - Wszystko tu jest bardzo trudne. Dużo jest problemów i nieporozumień - żali się Fadia.

    Kiedy rozglądam się kolejny raz po miejscu gdzie mieszkają, przy stercie czegoś co służy za naczynia dostrzegłem różę. Fadia mówi z uśmiechem, że dostała ją dwa dni temu od męża.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • To problem, o którym pisałem - World Food Programme ogłosiło brak funduszy. Możecie tu obejrzeć krótki reportaż po angielsku o sytuacji uchodźców w związku z tym.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • sobota, 06 grudnia 2014
  • 2014-12-06 11:04

    Nadchodzi zima w Libanie. Odczułem to dzisiaj w nocy. Dobrze, że udało się już przekazać syryjskim uchodźcom część zimowej pomocy: piece, koce, pieniądze na opał. Do Fundacji PCPM w Libanie przychodzą jednak ciągle kolejne rodziny prosić o pomoc. Paliwo do pieców to w tej chwili dla nich potrzeba nr 1.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • piątek, 05 grudnia 2014
  • 2014-12-05 10:29

    Po Nowym Roku syryjscy uchodźcy nie dostaną pieniędzy na zapłacenie czynszu za 'mieszkania' w Libanie. UNHCR (Urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców) nie ma funduszy. Wcześniej pomoc na leczenie obcięły kraje arabskie, a ostatnio WFP (World Food Program - Światowy Program Żywnościowy) ostrzegł, że nie ma już środków na finansowanie jedzenia Syryjczykom.

    Brak funduszy oznacza trudne do przewidzenia kłopoty, szczególnie w Libanie. Gromadzi się tu najwięcej uchodźców syryjskich, a administracja, która już zamknęła dla nich granicę, radzi sobie z tym problemem najgorzej. W całym Libanie, który ma około 4 mln mieszkańców, jest 1,2 miliona zarejestrowanych uchodźców. Nie wszyscy zgłaszają się do UNHCR. Niektórzy boją się o swoje bezpieczeństwo, nie mają dokumentów, są nielegalnie lub boją się aresztowań za swoją działalność w Syrii.

    Pomoc z polskiego MSZ i UNHCR trafiała do uchodźców syryjskich w Libanie także przez Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, które dopłaca do czynszów za garaże, chlewiki, piwnice, pomieszczenia gospodarcze czy mieszkania, które zajmują uciekinierzy z Syrii. Od stycznia, spośród wspieranych przez polską organizację, prawie 1900 rodzin, czyli niemal 9000 osób zostanie bez pieniędzy na czynsz. Wszyscy mogą zostać bez dachu nad głową.

    Ciągle jest szansa na wsparcie dla uchodźców syryjskich z programu Polska Pomoc. Problem w tym, że prawo skonstruowane jest tak, że jeśli nasz MSZ zdecyduje się na pomoc uchodźcom w przyszłym roku, to i tak jakiekolwiek pieniądze trafią do nich od połowy 2015. Konkurs na projekty finansowane przez MSZ ogłoszony będzie dopiero na przełomie lutego i marca przyszłego roku. Urzędnicy mogą tylko rozłożyć ręce, bo problem u podstaw może rozwiązać tylko zmiana przepisów, tak by proponowane projekty mogły mieć ciągłość finansowania.

    Czy Syryjczycy poradzą sobie przez kilka miesięcy bez wsparcia? Nie sądzę. Nawet jeśli gdzieś uda im się zarobić trochę pieniędzy. A nie chodzi o wiele. Z funduszy, które obciął UNHCR dopłacano rodzinom po około 100 dolarów do wynajmu. Jeśli jeszcze nie będzie pieniędzy dla uchodźców syryjskich przyszłym roku także z Polskiej Pomocy, ci ludzie zostaną właściwie z niczym.

    Programy humanitarne oprócz pomocy uchodźcom wspierają także lokalną gospodarkę. Dla najbiedniejszego regionu tego kraju jakim jest Akkar, to nie jest bez znaczenia. Skutki zatrzymania tej pomocy dotkną też miejscową ludność, która ma po prostu dochód. Już teraz napięcia miedzy uchodźcami a lokalna społecznością rosną. Syryjczyków obwinia się właściwie o wszystko. Wielu miejscowościach zaleca im się nie wychodzić po zmroku.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • 2014-12-05 09:24

    Ostrzeliwany regularnie dom na granicy Libanu i Syrii. | Śledź mnie na Twitterze: @NoweProjekcje

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • czwartek, 04 grudnia 2014
  • 2014-12-04 20:13

    Tu reportaż World Food Programme o nadchodzącej zimie. Jedna z kobiet opowiada, że ani namioty, ani piecyki, które dostają, nie są na tyle wydolne, żeby zapewnić ciepło. Ona sama w Libanie żyje od roku. Na voucherach na jedzenie z ONZ.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • środa, 03 grudnia 2014
  • 2014-12-03 11:00

    Szacuje się, że wojna domowa w Syrii kosztowała już życie 200 tys. osób. Nie ma danych dotyczących rannych. | Śledź mnie na Twitterze: @NoweProjekcje

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • 2014-12-03 11:00

    Najmłodszy brat tej trójki żył tylko trzy miesiące. Zmarł z głodu. W takich warunkach żyje rodzina Fadii i Kassema. | Śledź mnie na Twitterze: @NoweProjekcje

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • wtorek, 02 grudnia 2014
  • Niespełna trzydziestoletni Anis i jego 24-letnia żona Sabbah przyjechali z Syrii do Libanu trzy tygodnie temu. Dzisiaj mają rocznicę ślubu, a za pół roku ma się urodzić ich pierwsze dziecko. Można pomyśleć, że to pełnia szczęścia nowej rodziny i nowego życia.

    - Przeciwstawienie się bojownikom z ISIS kuzyn mojej żony przypłacił życiem. Był nauczycielem w szkole. Nie chciał im oddać swojego samochodu. Za ostro powiedział, co o tym myśli. Odcięli mu głowę ? mówi przyciszonym głosem Asis kiedy pytam o historię jego ucieczki z Syrii. Z żoną próbował się przedostać do Jordanii i Turcji. Nie udało się. Potem musiał wrócić do Damaszku by wyrobić dla niej nowy paszport. - Myśleli, że jesteśmy Kurdami. Pobili mnie, związali mi z tyłu ręce, kazali uklęknąć i grozili, że zetną mi głowę ? mówi Anis pokazując całą sytuację. Gdyby nie błagania ciężarnej żony, jest pewny, że podzieliłby los krewnego.

    Młode małżeństwo uchodźców mieszka w tymczasowym garażu. Mają tylko to, co udało im się zabrać do walizki kiedy w pośpiechu opuszczali rodzinne miasteczko niszczone kolejno przez rebeliantów, bojowników ISIS i rządową armię. O tym, że Sabbah jest w ciąży dowiedzieli się dopiero w Libanie. Jako cel ucieczki obrali północny dystrykt Akkar. Najbiedniejszy, ale i najtańszy. Tutaj docierają ci, których nie stać na to, by przedrzeć się do Jordanii, Turcji czy nawet w okolice libańskiej stolicy.

    Kiedy zajrzałem pierwszy raz do ich tymczasowego lokum mówili, że nie mają zbyt wiele do jedzenia. - Gotuję oliwki, które pożyczyli mi sąsiedzi i nazbierane w okolicy zioła. Czasem chleb przynosi nam starsza Libanka, choć widać, że sama nie ma za wiele. Mieszka koło stacji paliw ? mówiła mi zawstydzona Sabbah. Mieszkają w garażu z grubsza przystosowany do mieszkania. Zimny, wilgotny, bez ogrzewania.

    Jest prowizoryczna łazienka, a zamontowany w ścianie kran i podwieszony zlew pełnią rolę kuchni. W czasie deszczu przez dziury w ścianach i pod oknem cieknie woda, ale to jedyne miejsce gdzie szybko mogli się schronić. Czynsz na razie w całości pokrywa Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, które na stałe wynajmuje od lokalnych właścicieli kilka garaży.

    Anis i Sabbah do domu nie mają co wracać, zresztą ISIS nie pozwala już na swobodne wjeżdżanie do ich wioski. Najchętniej wyjechaliby do Tunezji. Do brata mężczyzny. Ale nie mają za co. Para w Syrii prowadziła małą wytwórnię serów i innych produktów z mleka. Nie byli bogaci, ale nie narzekali na biedę. Tak przynajmniej wspominają swoje niedawne życie. Teraz nie mają dokąd wracać.

    Anis codziennie pyta mnie czy może dostać piec, żeby trochę się ogrzać w nocy. Widział jak składamy je w garażu przygotowując do dystrybucji przed zimą. Kiedy wreszcie przynieśliśmy mu mały stalowy piecyk na olej opałowy ucieszył się jak dziecko. Upewniliśmy się tylko czy wie jak go zamontować. Będzie miał jakiś zajęcie, bo twierdzi, że żadnej pracy nie może tu znaleźć.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • sobota, 29 listopada 2014
  • 2014-11-29 20:37

    Samira Seifi mieszka w garażu w miejscowości Tleil w północnym Libanie. Właściciel nie bierze od niej dodatkowych pieniędzy. Czynsz w całości pokrywa PCPM w ramach programy "Pieniądze za schronienie". W wypadku straciła nogę. Nie wychodzi dalej niż przed garaż, w którym mieszka z niepełnosprawnym synem. Na śniadanie czasem zapraszają ją sąsiedzi.

    Syryjka jest wdową. Nie ma właściwie nic poza rzeczami osobistymi. W pomieszczeniu gdzie żyje poza matą na podłodze, leży koc i materac. Właściciel garażu dał jej tapczan, żeby łatwiej było jej wstawać i telewizor, żeby jak sama mówi nie zwariowała. Stoi też zbity z desek prowizoryczny stół.

    Niechętnie wraca do przeszłości. Męczy ją dłuższa rozmowa. Syryjka nie ma właściwie żadnych środków do życia. Jej sytuacja jest fatalna dlatego Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej uruchamia specjalną zbiórkę publiczną, a całą kwotę, jaką uda siew ten sposób uzyskać, przeznaczy na pomoc właśnie dla niej. Szczegóły na www.pcpm.org.pl

    Kobieta uciekła z Syrii jeszcze w 2012 roku razem z niepełnosprawnym synem. Zarejestrowała się jako uchodźca. To pierwszy krok by otrzymać jakakolwiek międzynarodową pomoc. Nogę straciła po wypadku, przez opieszałość lekarzy szpitala w Koubayat. Nie pamięta nawet czy potrącił ją samochód czy motocykl. Obudziła się w szpitalu. Ranna w wypadku czekała kilka godzin, bo szpital w Koubayat chciał się upewnić czy ma jak zapłacić za operację.

    Opieka medyczna w Libanie w całości jest płatna. Czasem udaję się by za zabiegi, leczenie czy operację zapłaciła jakaś międzynarodowa organizacja humanitarna. Samira ostatecznie trafiła do szpitala w Tripoli, największym mieście na północy kraju. Tam lekarze stwierdzili, że gdyby nie zwłoka, nogę udało by się uratować.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • wtorek, 25 listopada 2014
  • 2014-11-25 20:30

    Liban nie zgadza się na tworzenie obozów dla uchodźców. To po złych doświadczeniach z obozami palestyńskimi. Ukrywały się w nich uzbrojone grupy, używają cywili jako żywych tarczy. Mimo to obozy powstają.

    Na prywatnych terenach obozowiska rozbijają nie tylko tutejsi Cyganie, ale i uchodźcy z Syrii. Za namiot płacą średnio 70 dolarów. Nie trudno sobie wyobrazić jakie panują w nich warunki, bez bieżącej wody, kanalizacji, itd.

    Po zeszłorocznej wizycie w Libanie widzę, że przybyło tych obozów. Organizacje pomocowe zainstalowały w niektórych kontenery na wodę. To ciągle są jednak obozowiska, gdzie w skrajnie trudnych warunkach mieszkają ludzie, którzy jeszcze maja nadzieję, że wrócą do domów.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • niedziela, 23 listopada 2014
  • 2014-11-23 11:30

    Do Kobayat (Qoubaiyat) w północnym Libanie, gdzie PCPM pomaga syryjskim uchodźcom, dotarł już transport koców. Polarowe, miękkie, miłe w dotyku i wystarczająco ciepłe na pewno się przydadzą, bo w nocy jest coraz zimniej.

    W przyszłym tygodniu koce trafią do najbardziej potrzebujących rodzin. W miejscach, gdzie mieszkają uchodźcy, jest zazwyczaj zimno i sporo wilgoci. Dlatego Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej dostarczy im też piece i opał.

    Syryjczycy wiedzą, że tę pomoc dostają od Polaków. Zakup koców i pieców dla ponad 500 wybranych rodzin to zasługa polskich środków - z naszego MSZ.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]
  • sobota, 22 listopada 2014
  • czwartek, 20 listopada 2014
  • 2014-11-20 11:20

    Codzienne wizyty w miejscach, gdzie schronili się uchodźcy, i sprawdzanie, jak wygląda ich sytuacja, to stały element opieki, jaką w Libanie otoczyło PCPM uciekinierów z Syrii. Fundacja dopłaca do czynszu, który muszą płacić za wynajmowane domy, mieszkania, ale też garaże, sklepy czy budynki gospodarcze.

    Warunki są więcej niż skromne. To bardzo biedne rodziny. W wielu miejscach, poza słomianą matą na betonie, kocami i materacami z gąbki, nie ma nic więcej. Schronienie dla tych ludzi jest najważniejszą rzeczą. Dopiero później martwią się o jedzenie czy własne zdrowie.

    Średnio za wynajem zimnego i wilgotnego garażu Syryjczycy muszą płacić około 200 dolarów. PCPM dopłaca z funduszy MSZ i UNHCR dużą część tej kwoty. Niestety, środki tej ostatniej instytucji topnieją, bo mniej hojni są darczyńcy czyli bogatsze kraje wspomagające pomoc humanitarną.

    Na zdjęciach lokalni pracownicy PCPM w w północnym Libanie, monitorujący sytuację syryjskich uchodźców. Równocześnie z ich pracą trwa żmudne podpisywanie kontraktów na wynajem schronień na ostatni kwartał tego roku i przygotowania do dystrybucji pomocy przed zimą.

    www.tokfm.pl
    Tak Polacy pomagają uchodźcom z Syrii [REPORTAŻ LIVE]

DOSTĘP PREMIUM