Świat w 2012 roku [PROGNOZA THE ECONOMIST]

'The World in 2012' - taki tytuł nosi najnowszy dodatek 'the Economist'. Zobacz, co czeka nas w nadchodzących miesiącach wg dziennikarzy tygodnika.
Okładka 'The World in 2012' Okładka 'The World in 2012' the economist

Nowa wojna w świecie technologii

Google rządzi na polu wyszukiwania informacji, Facebook króluje pośród portali społecznościowych, a Amazon jest niepokonany na polu sprzedaży internetowej. Ale to nie będzie tematem przewodnim w świecie technologii w 2012 roku.

Na co więc będzie skierowany wzrok wszystkich? Wg 'The Economist' najciekawsza w przyszłym roku będzie walka o rynek płatności mobilnych, lokalizacji oraz tzw. 'poszerzonej rzeczywistości' (augmented reality), czyli połączenia usług lokalizacji i informacji o miejscach, które nas otaczają (przykład: kierujemy telefon na Pałac Kultury i otrzymujemy informacje o budynku).

Tygodnik podkreśla, że warto patrzeć na te trzy pola i uzasadnia: przecież takie sfery, jak np. portale społecznościowe, również wyrastały na potęgi z - wydawałoby się - nieznaczących marginesów.

Wiosna subsaharyjska

Sukces przewrotów na północy Afryki wyraźnie zachęcił kraje południa kontynentu - zauważa 'The Economist'. W niektórych nawet już zaczęły się tlić protesty - na przykład w niewielkim Burkina Faso. Reżimy autorytarne Afryki subsaharyjskiej mają się więc czego bać - w 2012 roku w siłę urośnie opozycja dążąca do ich obalenia - przewiduje tygodnik.

Autorzy nie wskazują palcem, gdzie na pewno wybuchną konflikty, jednak zauważają, które państwa mogą dotknąć: Angolę, Burkina Faso, Czad, Sudan, Erytreę, Ugandę, Zimbabwe i Suazi.

Przy czym - co podkreśla 'The Economist' - schematy powstań mogą być podobne do tych z Afryki Północnej - z wykorzystaniem mediów społecznościowych i mobilnych komunikatorów.

Koniec 'tajemnic alkowy' we Francji

Afera z Dominique Strauss-Kahnem w roli głównej zakończyła podział między tym, co polityk robi przed kamerami, a tym, co za kulisami.

'Tajemnica poliszynela' - na tej zasadzie do niedawna opierało się życie polityków francuskich. Do niedawna, ponieważ widok zakutego w kajdanki szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego zmienił - zdaniem 'The Economist' - Francję na trzy sposoby.

Po pierwsze: głos kobiet podczas najbliższych wyborów prezydenckich we Francji będzie znacznie ważniejszy, ponieważ będą chciały skończyć z męską dominacją w establishmencie. Po drugie: media, ostatnio często krytykowane za 'ochronę' prywatnego życia DSK (jak zwykło się nazywać Strauss-Kahna), od tej pory znacznie ostrożniej będą się zachowywać, gdy przyjdzie im prześwietlać kandydatów na prezydenta Francji. Opinia publiczna tym razem być może pozna wszystkie szczegóły z ich życia. Po trzecie: już nikt się nie boi upubliczniać skandale z pogranicza polityki i przestępczości.

Może rok 2012 będzie oznaczał nową jakość w polityce Francji?

Zmiana warty w Chinach (i próba uniknięcia kłopotów)

Komunistyczna Partia Chin szykuje się na niezwykle trudny rok. W 2012 nastąpi w niej największa zmiana przywództwa od dekady, która nastąpi podczas zjazdu partii - podkreśla tygodnik.

Ponadto, z powodu braku stabilizacji w światowych finansach i zawieruch na Bliskim Wschodzie, Chiny będą starały się nie wychylać w nadchodzących miesiącach.

Ludzie 2012 Ludzie 2012 The Economist

Kto będzie ważny w 2012 roku?

'The Economist' w specjalnym dodatku zwraca też uwagę na ludzi, którzy będą znaczący w 2012 roku.

Wśród nich znajdują się: kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezes firmy Apple Tim Cook, prezes Facebooka Mark Zuckerberg, premier Rosji Władimir Putin, lider australijskiej partii liberalnej Tony Abbott, minister finansów Nigerii Ngozi Okonjo-Iweala, Rahul Gandhi, finansista Anshu Jain, szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi, prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama, prezydent Francji Nicolas Sarkozy, major Mexico City Enrique Pena Nieto.