Po 40 latach ujawniono słynne Pentagon Papers [HISTORIA PRZECIEKU]

Dokładnie 40 lat po jednym z najważniejszych przecieków w amerykańskiej prasie słynne Pentagon Papers - dokumenty Departamentu Obrony ws. zaangażowania USA w Wietnamie - zostały w końcu odtajnione i udostępnione opinii publicznej. No, niezupełnie. Tajnych pozostało... 11 słów. Oto krótka historia wielkiego przecieku.

Ponad 7 tys. tajnych stron

Tzw. Pentagon Papers (czyli ''United States - Vietnam Relations, 1945 - 1967: A Study Prepared by the Department of Defense'') to tajny, liczący 7 tysięcy stron i ponad 2 miliony słów, raport przygotowany przez amerykański Departament Obrony. Dokument opisuje szczegółowo przebieg i kulisy amerykańskiego zaangażowania w Wietnamie w latach 1945-1967. Prace nad dokumentem rozpoczęto jeszcze w 1967 z inicjatywy ówczesnego sekretarza obrony Roberta McNamary, który chciał stworzyć pełną, historyczną dokumentację konfliktu. Nad tworzeniem raportu pracowało ponad 30 osób. Prace skończono już za kolejnego sekretarza - Clarka M. Clifforda - na początku 1969 roku, 5 dni przed inauguracją prezydenta Richarda Nixona.



Z raportu wynika m.in., że prezydenci: John F. Kennedy i jego następca Lyndon B. Johnson nie przekazywali wszystkich informacji dotyczących przyczyn konfliktu w Wietnamie i zaangażowania w niego wojsk USA. Nie przekazywano też prawdziwych informacji co do sytuacji na froncie i szans na zwycięstwo. Fałszywe informacje przekazywano zarówno ówczesnym kongresmanom, jak i opinii publicznej. Raport ws. Wietnamu był ściśle tajny.

 

Prezydent Johnson i prezydent Republiki Wietnamu Nguyen Van Thieu/ Fot. AP

Raport w ''NYT''

Jednak dwa lata po powstaniu tajnego raportu dowiedział się o nim cały świat. Dokładnie 13 czerwca 1971 fragmenty raportu opublikował dziennik ''New York Times''. - W redakcji długo debatowaliśmy nad tym, czy publikować te dokumenty. Dwóch redaktorów było zdecydowanie przeciw - opowiadał wieloletni dziennikarz ''NYT'', laureat Pulitzera, Abraham Michael Rosenthal.

 

 

Nixon: To zdrada. Atak!

- To zdrada, atak na integralność państwa - mówi prezydent Nixon po ujawnieniu raportu. Jak pisze AP, Nixon miał mówić, że osoby odpowiedzialne za przeciek powinny ''spłonąć na stosie''. - Osoba, która ujawniła dokumenty to najbardziej niebezpieczny człowiek w USA. Musi być powstrzymany - miał z kolei mówić doradca prezydenta Henry Kissinger.

 

Nixon ogłasza przyspieszenie redukcji wojsk amerykańskich w Wietnamie - kwiecień 1971, niecały miesiąc przed ujawnieniem raportu:

Daniel Ellsberg z żoną Patricią, 11 lipca 1972 r. Daniel Ellsberg z żoną Patricią, 11 lipca 1972 r. AP/George Brich

Bohater afery: Daniel Elsberg

Za przeciek odpowiadał Daniel Ellsberg. Ellsberg to amerykański ekonomista, w latach 60. pracował w Pentagonie. Jako cywilny pracownik Departamentu Obrony służył w Wietnamie. Doradca Nixona, Henry Kissinger, wcześniej mawiał, że Ellsberg to jego najbardziej błyskotliwy uczeń. W miarę rozwoju konfliktu i służby w Wietnamie, coraz mocniej nabierał przekonania, że USA powinny się wycofać jak najszybciej.


- Amerykańska administracja chciała przedłużać tę wojnę, nie zamierzali się wycofywać - mówił Ellsberg. Dlatego zdecydował się ujawnić informacje zawarte w raporcie. Potajemnie, już od 1969 roku w nocy robił zdjęcia dokumentów i wynosił je z Pentagonu. Dokumenty przekazał redakcji ''New York Times''.


Dziś Ellsberg gorąco broni WikiLeaks. Jak mówi, żałuje jedynie tego, że tak długo zwlekał z ujawnieniem informacji. - Byłem częścią konspiracji rządu, który chciał nas wmanewrować w wojnę - powiedział. Jego przesłanie do osób, które znajdą się w podobnej sytuacji brzmi: Mów szybciej. Nie popełniaj tego samego błędu co ja. Nie czekaj aż bomby zaczną spadać.

 

Daniel Ellsberg w 1972 i obecnie:

 

O Ellsbergu powstały filmy. W 2003 "Pentagon Papers" i w 2009 dokument "The Most Dangerous Man in America: Daniel Ellsberg and the Pentagon Papers''

Proces

Informacje o raporcie publikowały także ''Time'' i ''Washington Post''. Administracja USA wypowiedziała prasie wojnę - domagała się zakazu publikacji fragmentów dokumentu. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Ten przyznał rację prasie i potwierdził prawo do publikacji tajnych materiałów.

 

Rząd oskarżył później Ellsberga o zdradę i ciał ukarania byłego współpracownika. Jednak sąd wycofał oskarżenia, gdy wyszło na jaw, że administracja Nixona chciała skompromitować Ellsberga - jego telefon był nielegalnie podsłuchiwany, włamano się też do gabinetu jego lekarza. - Baliśmy się wtedy, że Daniel spędzi za kratkami całe życie - powiedziała żona Ellsberga, Patricia.

 

Daniel Ellsberg na wiecu, 1972/ Fot. AP

Niewiele nowego

13 czerwca amerykańskie National Archives oraz biblioteka im. Lyndona B. Johnsona w Teksasie udostępniły 2,384 strony (cały raport ma ponad 7 tys. stron), które nie były dotąd publikowane. Dlaczego teraz? - Rząd USA był po prostu zawstydzony, że jeszcze do dziś Pentagon Papers pozostawały utajnione - powiedział radiu NPR John Prados, szef National Security Archive.



Z ujawnionych fragmentów nie dowiemy się wiele nowego. Większość informacji, zawartych w raporcie, wyciekła do prasy już we wcześniejszych latach. - Szanse, że znajdzie się tam coś nowego są nikłe - mówi autor przecieku Daniel Ellsberg. Jednak teraz, po raz pierwszy raport jest dostępny niemal w całości. Nie ujawniono jedynie... 11 słów.

11 tajnych słów

Dlaczego pozostały tajne? Nie wiadomo. - To jak samobój. Gdyby je ujawniono ze wszystkim nikt pewnie by ich nie wyłapał. Raport ma 7 800 stron, więc to byłoby szukanie igły w stogu siana - mówi Pardos, szef National Security Archive.



''Historycy, specjaliści od bezpieczeństwa narodowego, a nawet osoby współtworzące raport zgadują: jakie 11 słów może zasługiwać na tak wysoki stopień tajności jeszcze dziś, w epoce WikiLeaks?'' - zastanawiał się ''New York Times''. I poprosił swoich czytelników o wytypowanie tych 11 słów za pomocą Twittera. ZOBACZ>>

 

Przykładowe propozycje? ''Hej, ten Daniel Ellsberg robi dużo kopii'', ''Jeśli nie wygramy tej wojny, po prostu powiedzcie wszystkim, że wygraliśmy'', ''Zanim upublicznimy ten raport, gazety będą już martwe'', ''Wyślijcie tam Chucka Norrisa....'' etc. Kilka propozycji w oryginale:

 

- Hey, that Daniel Ellsberg guy sure makes a lot of photocopies

- Newspapers will be dead by the time we declassify this stuff

- Luckily, none of our analysts have access to a Xerox machine

- I don't trust that Daniel Ellsberg, I think he's a whistleblower

- If we don't win this war, just tell everyone we did

- Send in Chuck Norris...they won't expect that...yeah,Chuck Norris...

DOSTĘP PREMIUM