Posłanka Lichocka pisze dużo o mediach i ich kłamstwach, ale najważniejsze zdradza na końcu...

Hieno-pluszaki, postkomuna i propagandyści. Joanna Lichocka kamufluje informację o tym, kiedy poznany projekt PiS o mediach ostro oceniając media publiczne. I nie tylko.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Posłanka Joanna Lichocka pracuje w sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, zajmującej się m.in. reformą mediów publicznych. Ta jest jednym z flagowych projektów nowej ekipy rządzącej. Ustawa o mediach narodowych (już nie publicznych) jednak wciąż nie została zaprezentowana opinii publicznej.

Kiedy to się stanie? Była dziennikarka i publicystka odpowiedź na to pytanie ukryła w obszernym tekście w "Gazecie Polskiej Codziennie" .

Ktoś kłamie, by prostować mógł ktoś

1. "Telewizja kłamie i to kłamie ordynarnie" skarży się Lichocka, ale przecież "wszyscy wiedzą, że łże".

2. W końcu "propaganda Wiadomości i TVP Info, służących bez żadnej żenady interesom PO-PSL-SLD i Nowoczesnej (w skrócie postkomunie) jest tak nachalna i agresywna, że zauważają to nie tylko zwolennicy nowego rządu".

3. "Dzięki mediom niezależnym, portalom społecznościowym, kłamstwa i fałszerstwa są konsekwentnie prostowane", tak że możemy spać spokojnie. To znaczy będziemy mogli, kiedy dokona się reforma PiS w mediach publicznych. "Ile mamy tę propagandę hieno-pluszaków jeszcze znosić?"

4. Posłanka Lichocka pisze, że "poważna reforma mediów to sprawa, która nie może długo czekać, ale też nie może być realizowana na łapu-capu".

5. Na koniec najważniejsza informacja. "Projekt zmian tworzący media narodowe jest prawie gotowy. Będzie jeszcze konsultowany i dyskutowany. Trafi pod obrady Sejmu najprawdopodobniej w styczniu. A do tego czasu zalecam jak zwykle - pogodny stoicyzm. I wyłączenie propagandy. Nie warto się denerwować", pisze Lichocka.

DOSTĘP PREMIUM