Sędziowie TK wybrani przez PiS na zwolnieniach. Żakowski: Czy nie mamy do czynienia z oszukiwaniem państwa?

- Istniej poważne podejrzenie, że dwoje sędziów Trybunału przedstawia lipne zwolnienia lekarskie. Czy takie osoby - gdyby to była prawda - dawałby rękojmie prawidłowego sprawowania urzędu sędziego i powinny go sprawować? - pyta Jacek Żakowski w TOK FM. Publicysta apeluje do prezesa ZUS o wnikliwą kontrolę.

W dzisiejszej "Gazecie Wyborczej", Ewa Siedlecka zwraca uwagę, że w ostatnich obradach Trybunału Konstytucyjnego i dorocznym uroczystym Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów TK, nie uczestniczyli sędziowie wybrani przez PiS - Julia Przyłębska i Piotr Pszczółkowski. Jak pisze Siedlecka, podobno dostarczyli stosowne zwolnienia lekarskie.

W porannym przeglądzie prasy w TOK FM, Jacek Żakowski zwrócił uwagę, że gdyby okazało się, że nowo wybrani sędziowie Trybunału, przedstawili nieprawdziwe zwolnienia, to w jego opinii, tacy sędziowie nie powinni zasiadać w ciele konstytucyjnym jakim jest TK.

Co więcej, Żakowski zaapelował do prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o wnikliwą i dokładną kontrolę. - Czy przypadkiem nie mamy do czynienia z naciąganiem i oszukiwaniem państwa przez świeżo wybranych sędziów? To by było straszne. Upewnijmy się, że tak nie jest - powiedział Jacek Żakowski.

W uroczystym zgromadzeniu ogólnym sędziów TK, które odbyło się w czwartek, wzięło udział 10 z 12 sędziów orzekających w TK. Zabrakło Julii Przyłębskiej i Piotra Pszczółkowskiego wybranych na sędziów TK przez obecny Sejm - oboje przedstawili zwolnienia chorobowe. Obecni byli natomiast sędziowie TK wybrani przez Sejm w grudniu, niedopuszczani do orzekania przez prezesa TK, oraz osoby wybrane na sędziów TK w październiku 2015 r., a niezaprzysiężone przez prezydenta; siedzieli jednak w innym miejscu niż sędziowie orzekający.

WARTO PRZECZYTAĆ: satyryczny przewodnik po naszej nowej rzeczywistości "Nowa Polska" >>

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM