Gosiewska chce 5 mln zł za śmierć męża. A artykuły o tym "mają na celu szkalowanie, budzenie nienawiści do nas, zazdrości"

- Ta kwota, co było napisane też we wniosku, jest kwotą średnio cztery razy niższą niż kwoty w podobnych sprawach na poziomie średniej europejskiej - powiedziała Beata Gosiewska telewizji Superstacja.

Eurodeputowana PiS Beata Gosiewska chce od Ministerstwa Obrony Narodowej 5 mln zł rekompensaty dla siebie i dzieci za śmierć męża Przemysława Gosiewskiego w Smoleńsku. Polityk wyznała, że czuje się szargana i zaszczuta po publikacjach, jak np. na portalu OKO.Press, który podał informację o wnioskach o rekompensatę. - Jaki to ma związek z zadośćuczynieniem za poniesione krzywdy niematerialne czy moralne? Nie powinno mieć żadnego zgodnie z prawem. Te artykuły mają na celu tylko szkalowanie mnie i moich dzieci, budzenie nienawiści do nas, zazdrości - powiedziała Superstacji.

Gosiewska dodała że wysokość rekompensaty, o jaką się ubiega, podana jest brutto i została wyliczona przez jej adwokata. - Ta kwota, co było napisane też we wniosku, jest kwotą średnio cztery razy niższą niż kwoty w podobnych sprawach na poziomie średniej europejskiej - powiedziała telewizji.

Ile zarabia Gosiewska?

Beata Gosiewska była drugą żoną Przemysława Gosiewskiego, jednego z wiceprezesów PiS, który zginął w katastrofie tupolewa 10 kwietnia 2010 r. Jak podaje OKO.Press, w oświadczeniu majątkowym z kwietnia Gosiewska podała, że w 2015 r. zarobiła ponad 97 tys. euro (ok. 400 tys. zł). Zadeklarowała też, że na koncie ma prawie 1,4 mln zł i 107 tys. euro (w sumie ok. 440 tys. zł) oszczędności oraz papiery wartościowe o wartości blisko 290 tys. zł. Jest także właścicielką samochodu Toyota, ale nie posiada mieszkania ani domu.

DOSTĘP PREMIUM