''Dziewuchy, co dalej''? Pisarki pytają. I apelują do rządu: Przestańcie wymachiwać kasą jak szpaner w beemce

- Dziewuchy, co dalej? - zastanawiają się w „Polityce” Sylwia Chutnik i Grażyna Plebanek pytając organizatorki i uczestniczki Czarnych Protestów, których fale od wiosny przetaczają się przez Polskę. Co, znowu mamy wyjść na ulice? Przecież pada, a od ostatniej pikiety podpisałyśmy już sto petycji. I dalej nic, nie się nie zmienia, a jak już, to na gorsze - piszą we wspólnym felietonie pisarki.

Mają głównie na myśli przyjęty program „Za Życiem”, który zakłada m.in. jednorazową wypłatą 4 tys. złotych za urodzenie chorego dziecka. - Ludzie, przestańcie wymachiwać kasą jak szpaner w beemce. Zacznijcie działać systemowo - apelują Chutnik i Plebanek.

- Rząd kombinuje, komu by tu dać jeszcze trochę grosza, żeby się zamknął - piszą.

Kto zrobił ''najlepszą'' manifestację?

Zauważają również, że wśród organizatorów protestów (pod różnym szyldem) trwa cicha rywalizacja o to, kto zrobił najfajniejszą manifestację. - Drażnią przepychanki z KOD, który ma struktury i własny sprzęt. Zachowuje się jednak niczym dobry wujaszek, który wspiera materialnie, ale oczekuje grzeczności i podporządkowania. Zaczynają się licytacje, kto był pierwszy i więcej zrobił dla sprawy. W rezultacie kiełkujący dopiero ruch oddolnego sprzeciwu traci impet. 

Dobra fala kobiet

- Wywołałyśmy kolejną falę feminizmu. Niezależnie od absurdalnych pomysłów, którymi przerzucają się obecni rządzący rujnując państwowy budżet i buciorem rozwalając to, co po transformacji zbudowaliśmy. Niezależnie od parć na powiatowe kariery, my kobiety, niezależnie od miejsca zamieszkania wiemy, że razem możemy wszystko. Jeśli przyjdzie zmęczenie, powiedzmy sobie: a jednak nie płyniemy pod prąd. Niesie nas wielka, dobra fala. Kobiet - podsumowują Sylwia Chutniki Grażyna Plebanek.

Cały felieton w najnowszym wydaniu tygodnika „Polityka”

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM