Hołownia o ekshumacjach: Moralny totalitaryzm. Brak zasad. Barbarzyństwo

Katolicki publicysta jest wstrząśnięty ekshumacjami wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej, również tych, których rodziny nie wyrażają zgody. - Jeśli rząd staje przeciwko bezradnemu człowiekowi, trzeba powiedzieć: No pasaran - pisze Hołownia w ''Tygodniku Powszechnym''.

- Naiwnie wierzę, że stałe powtarzanie słów o ''zgwałconej śmierci” w końcu sprawi, że ktoś się zawaha, że komuś zadrży sumienie, że nad troskę o zachowanie stołka  przedłoży zwykłe człowieczeństwo i przyzwoitość - pisze w ''Tygodniku Powszechnym'' Szymon Hołownia.

- Decyzja o ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej nawet bez zgody ich rodzin to barbarzyństwo - ocenia w ostrym komentarzu.

14 listopada - od ekshumacji pary prezydenckiej pochowanej na Wawelu - rozpocznie się seria wydobycia z grobów szczątków wszystkich niespopielonych ofiar katastrofy smoleńskiej.

Uderzająca bezradność rodzin

Zdaniem katolickiego publicysty trudno uwierzyć, że są jeszcze ludzie mogący mieć w tej sprawie inne zdanie po tym, jak media obiegło emocjonalne wystąpienie wdowy po jednym z oficerów BOR, którzy byli tego strasznego dnia na pokładzie prezydenckiego samolotu.

Krystyna Łuczak-Surówka, wdowa po chor. Jacku Surówce, najpierw na Facebooku, a potem w TVN, emocjonalnie mówiła o bólu związanym z planowaną ekshumacją szczątków ofiar katastrofy smoleńskiej. Zdradziła również, że w odróżnieniu od niektórych rodzin, sama nie ma nawet renty po mężu. 

Szymon Hołownia pisze, że szczególnie uderzające było dla niego słowo ''bezradność'' - bezradność w kontekście śmierci, i bezradność z starciu z polityczną machiną, która zrobi co chce, bo ma określone cele.

Rząd może robić, co chce. ALE...

- Tu naprawdę nie chodzi o żadną ''pisożerność'', szukanie kija, którym można by walnąć w rząd - zastrzega publicysta. - (Rząd) ma dane przez ludzi prawo wprowadzać w kraju zmiany i zarządzać nim. Państwo może rozdawać pieniądze, kupować śmigłowce i prowadzić taką politykę zagraniczną, jak chce, ale jeśli staje przeciwko bezradnemu człowiekowi, trzeba powiedzieć: No pasaran - pisze Hołownia.

''Moralny totalitaryzm''

Przypomina, że są rodziny, które ekshumacji chcą, i takie, które się na nie nie zgadzają.

Dopóki państwo nie zrozumie, że to nie ono jest decydentem w tej sytuacji, że może prowadzić śledztwo gdzie chce, ale na teren cmentarze wstęp może jej dać tylko rodzina, będzie trzeba mówić jasno: system, w którym polityk robi coś może i zgodnego z prawem, ale sprzecznego z elementarną moralnością, raniąc przy tym i powiększając rozpacz choćby jednego człowieka, to moralny totalitaryzm. Brak zasad. Barbarzyństwo.

- kończy Hołownia.

Cały komentarz w ''Tygodniku Powszechnym''>>

DOSTĘP PREMIUM