Okrzyki na Marszu Niepodległości. Już wiadomo, kto jest wrogiem. Elity liberalno-lewicowe i uchodźcy. A kto jest przyszłością?

Marsz Niepodległości dotarł już na Błonia Stadionu Narodowego. Czego się dowiedzieliśmy od manifestujących?

Agnieszka Lichnerowicz, reporterka TOK FM, relacjonowała okrzyki podczas Marszu Niepodległości. - Wrogami są elity liberalno-lewicowe oraz uchodźcy. Wrogami w obronie wielkiej Polski, chrześcijańskiej, która jest wzorem do Europy - mówiła na antenie TOK FM.

- Przemówienia są triumfalistyczne. Mowa była o tym, że establishment przegrał walkę o dusze i serca młodych. Że KOD gromadzi mniej ludzi. Że to oni są przyszłością i to oni zawalczą o wielką chrześcijańską Polskę, że wróci przemysł... Dodatkowo cieszą się z wpadki Komitetu Obrony Demokracji z Romanem Dmowskim (na plakacie), twierdzą, że to on jest ich bohaterem - dodała.

Lichnerowicz relacjonowała, że oprócz hasła: „Bóg, honor, Ojczyzn”, powtarza się okrzyk o wieszaniu komunistów. - Wiele haseł antykorporacyjnych, wymierzonych głównie w Facebook, który na kilka dni przed Marszem zablokował ich profile - dodała reporterka.

Marsz Niepodległości przeszedł tradycyjnie już z Ronda Dmowskiego pod Stadion Narodowy. Na razie ani policja, ani ratusz nie podali oficjalnych danych o frekwencji.

DOSTĘP PREMIUM