"Święta wdowa. W sercu ma tylko Ojczyznę, na honor i godność nie starczyło miejsca" - Celiński bez litości o Gosiewskiej

Celiński oburza się kolejnymi roszczeniami jednej z wdów smoleńskich. Surowo podsumowuje jej ''porozumienie'' z ministrem Macierewiczem ws. wypłacenia kolejnych pieniędzy - tym razem 750 tys.

Europosłanka Beata Gosiewska, dogadała się z ministrem Macierewiczem ws. kolejnego odszkodowania za śmierć męża w katastrofie smoleńskiej.

Wdowa po Przemysławie Gosiewskim domagała się 5 milionów, ostatecznie zrewidowała swoje oczekiwania i wynegocjowała 750 tys. (po 250 tys. na siebie i dwójki dzieci) kolejnego odszkodowania od MON.

- Ludzi zatkało chyba. Święta wdowa - posłowanie do PE z pensją równą pensjom zachodnich deputowanych i emerytura europejska z solidnym mnożnikiem prawie 1000 euro za kadencję i wcześniej uzyskane pieniądze za śmierć swojego męża, to za mało - komentuje na Facebooku Andrzej Celiński, b. działacz opozycji.

Celiński zauważa, że kolosalnej kwoty minister Macierewicz „ze swojej portmonetki wysupła”.

- To są prawdziwe paniska. I pańcie! To są prawdziwi patrioci! Poza Ojczyzną, którą Dobry Pan im zwrócił na nic więcej w ich sercu nie ma miejsca. Na osobistą godność i honor też. A prezes oczywiście milczy. Kocha swoją partię tak jak pani Gosiewska publiczną kasę - podsumowuje.

Gosiewska domagała się pieniędzy od Ministerstwa Obrony Narodowej, a kiedy sprawa została upublicznona zarzuciła mediom. - Te artykuły mają na celu tylko szkalowanie mnie i moich dzieci, budzenie nienawiści do nas, zazdrości - stwierdziła.

DOSTĘP PREMIUM