PiS uświęca sam siebie. 'Zarządza nim Kaczyński o majestacie regenta. PiS jest nad konstytucją, tworzy swoją politykę historyczną'

PiS, z Jarosławem Kaczyńskim na czele sam się 'sakralizuje'. - To groźny populizm mistyczny - pisze w najnowszej ''Polityce'' Jerzy Baczyński.

W ostatnich dniach przez media przetoczyła się lawina ocen pierwszego roku rządów PiS. - Szczególną cechą tej władzy jest autosakralizacja unieważniająca normalne kryteria jej oceny - pisze w tygodnika ''Polityka'' Jerzy Baczyński

Redaktor naczelny tygodnika podkreśla, że ocena jest trudna, bo główny ośrodek władzy jest inny niż te oficjalne, a wszystkich w garści trzyma Jarosław Kaczyński. 

Naczelny ''Polityki'' zwraca uwagę na ''odsłony'' tej autosakralizacji. - Niewielka arytmetycznie parlamentarna większość staje się Suwerenem, ważniejszym od konstytucji; własna polityka historyczna umieszcza PiS w roli zwieńczenia najgodniejszych nurtów polskiej historii; kult Lecha Kaczyńskiego, pochowanego między królami, najwybitniejszego prezydenta państwa, nadaje jego bratu majestat regenta - wylicza Baczyński.

No i na koniec: Wreszcie mamy sakralizację, już ściśle religijną, dotąd poświadczoną przez wielu proboszczów, biskupów i o. Rydzyka, a w ten weekend ukoronowaną powołaniem samego Chrystusa, na króla pisowskiej Polski - podsumowuje Baczyński wydarzenia ostatniej soboty.

Zjawisko nazywa ''populizmem mistycznym''.

Cały tekst w najnowszym wydaniu tygodnika ''Polityka''>>

DOSTĘP PREMIUM