Mazurek ''prostuje'' przeprosiny Glińskiego. ''Nie ma żadnych powodów, aby przepraszać za materiały niezależnej telewizji''

Beata Mazurek, rzecznika PiS, dystansuje się od słów Glińskiego. Wicepremier przeprosił wczoraj m.in. Różę Rzeplińską i Zofię Komorowską za szkalujące je materiały. - To wyłącznie opinia Glińskiego - mówi Mazurek w rozmowie z portalem 300polityka.pl.

Wczoraj minister kultury Piotr Gliński niespodziewanie przeprosił ''bohaterów'' afery rozkręconej przez Wiadomości TVP. Program kierowany przez Marzenę Paczuską kilka dni z rzędu tropił powiązania rodzinno-towarzyskie córek prof. Rzeplińskiego i byłego prezydenta pracujących w fundacjach.

Wicepremier Gliński mówił wczoraj: To nie jest właściwe, gdy próbuje się analizować zjawiska społeczne w ten sposób, że sprowadza się je do kwestii relacji prywatnych czy rodzinnych. To, że ktoś jest czyjąś córką albo jest z kimś spokrewniony, nie znaczy, że działania instytucji, z którą ta osoba jest związana, są od razu naganne i należy je krytykować - mówił Gliński.

Od jego słów dystansuje się rzeczniczka PiS. Beata Mazurek w rozmowie z portalem 300polityka.pl stwierdza, że ''to wyłącznie opinia wicepremiera Glińskiego''.

Nie ma żadnych powodów, aby przepraszać za materiały przygotowywane przez niezależną stację telewizyjną

- stwierdza Mazurek.

Co ciekawe prof. Gliński, który przepraszał działaczki ani razu nie wspomniał ani o TVP, ani o 'Wiadomościach''. Krytykował m.in. warsztat dziennikarzy. Kontekst był jednak jasny.

- Gdy członkowie PiS i ich rodziny znajdują pracę np. w instytucjach publicznych, media robią z tego wielki skandal i podnoszą wrzawę. A gdy fundacja, w której pracuje córka zaangażowanego politycznie prezesa TK otrzymuje olbrzymie środki publiczne, próbuje się to przemilczeć lub usprawiedliwiać. Nie widzimy powodu, aby przepraszać przedstawicieli fundacji za materiał przygotowany przez TVP - mówi rzeczniczka.

 Wczoraj wicepremiera za gest chwalił szef resortu nauki - Jarosław Gowin: Premier Gliński - klasa. Jestem dumny, że mogę być z Nim we wspólnym rządzie.

Zobacz także: Pluralizm według TVP. Zobaczcie, kogo najchętniej zaprasza się na Woronicza

DOSTĘP PREMIUM