''Zaczęłam wywiad z Allenem i nie zgodziłam się już z jego drugą odpowiedzią. Byłam totalnie nieświadoma, że należy raczej słuchać''

Grażyna Torbicka w rozmowie z Tomaszem Raczkiem opowiadała o początku kariery dziennikarki filmowej.

- Lubię Allena, miałam okazję poznać go osobiście. Był pierwszym reżyserem, którego miałam okazję spotkać jako początkująca dziennikarka filmowa - opowiadała w „Szczerotoku” Grażyna Torbicka. Szefowa festiwalu ''Dwa Brzegi'' i wielka miłośniczka kina opowiadała o ważnych filmach w swoim życiu.

- To był mój pierwszy duży wywiad, przeżyłam to niesamowicie. Pamiętam doskonale - Paryż, hotel Ritz. Jak przyszłam czekała na mnie menadżerka Lucy Garvin, która mi powiedziała, że Allen jest przeziębiony i nie ma szans, żeby rozmowa trwała dłużej niż pięć minut. Ja miałam masę pytań, przygotowałam się z całej twórczości - opowiadała Torbicka w rozmowie z Tomaszem Raczkiem. - Rozpoczęłam wywiad i już w drugim pytaniu nie zgodziłam się z odpowiedzią reżysera. To sprawiło, że rozmowa trwała 17 czy 18 minut. To było morze czasu jak na te możliwości i wtedy, i dzisiaj - opowiadała Torbicka.

- Wynikało to z totalnej nieświadomości wynikającej z tego, że trzeba słuchać kogoś takiego jak Woody Allen - mówiła Torbicka. - Nauczyłam się, że trzeba być sobą i sobie rozmawiać i wtedy idzie dobrze - dodała.

DOSTĘP PREMIUM