Macierewicz myśli, że wszystko mu wolno. ''Partyzant wolnej Polski toczy wojnę hybrydową. Dla niego III RP to struktura okupacyjna''

Ludwik Dorn w wywiadzie dla ''Polityki'' próbuje wyjaśnić, czemu Antoni Macierewicz robi, co chce. - To cecha osobowości. Myśli, że wszystko mu wolno - uważa b.polityk PiS.

Kontrowersyjne wypowiedzi, niejasne powiązania z ludźmi związanymi z rosyjską mafią i wywiadem, skandal z kontraktem na Caracale... Minister Macierewicz jest jak teflon, a winnych widzi wokół siebie. - Pogrobowcy WSI, którym udało się gdzieniegdzie przetrwać, podejmują ostatnią próbę odwrócenia biegu wydarzeń - mówi w ''GPC'' Antoni Macierewicz

- Jego modus operandi polega na tym, że nie wystarcza mu czasu, determinacji i cierpliwości, by naruszać procedury tak, by pozornie ich nie łamać, tylko robi to ostentacyjnie. Na zasadzie: ''wszystko mi wolno''. To cecha jego osobowości - mówi w wywiadzie dla ''Polityki'' Ludwik Dorn. Polityk współpracował z Macierewiczem, gdy był w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Dorn był szef MSWiA, Macierewicz najpierw wiceministrem obrony, potem szefem SKW.

Skąd ta ostentacja? Wynika ona - zdaniem Dorna - z głębokiego przekonania, że III RP to ''struktura okupacyjna'', w stosunku do której nie trzeba mieć poczucia lojalności czy szacunku wobec procedur.

Macierewicz toczył i toczy wojnę hybrydową z siłami okupacyjnymi zakorzenionymi w instytucjach realnego państwa polskiego, w której wszystkie chwyty są dozwolone. Zachowuje się jak partyzant wolnej Polski

- uważa Dorn.

Zdaniem Dorna ten sam sposób postrzegania rzeczywistości od 2007 roku (przegranych wyborach) ma również Jarosław Kaczyński.

Bliskość prezesa PiS z szefem MON to też kwestia smoleńska. Macierewicz forsuje od lat teorię zamachu w Smoleńsku. Wprawdzie zmienia koncepcje jak do niego doszło (dwa wybuchy, sztuczna mgła itd.), ale nie przeszkadza mu to, by dzięki sprawie katastrofy wyrosnąć na drugą osobę w PiS.

Dorn przyznaje, że nie wie, co było pierwsze: czy Kaczyński dał się przekonać Macierewiczowi, czy Macierewicz wpisał się w potrzeby Kaczyńskiego. Jego zdaniem dezawuowanie III RP i kwestia smoleńska to kwestie egzystencjalne.

Cały wywiad w ''Polityce''.

DOSTĘP PREMIUM