''Tusk po powrocie do Polski po tygodniu, może po miesiącu, będzie obryzgany błotem jak cała reszta''

Publicyści w TOK FM spierali się, czy powrót Donalda Tuska do polskiej polityki doprowadziłby do przetasowania.

- Donald Tusk błyszczy tym, że jest ważnym politykiem europejskim. Tusk po powrocie do Polski po tygodniu, może po miesiącu, będzie obryzgany błotem jak cała reszta. Jedyna rzecz, jaką mogą zrobić dla demokracji, to dać nam spokój i do władzy dopuścić innych, którzy byliby bardziej wiarygodni - mówił w Poranku Radia TOK FM Grzegorz Sroczyński, publicysta ''Gazety Wyborczej''. - Polską polityka zarządzają starcy - stwierdził.

Odkąd PiS coraz więcej i śmielej mówi o tym, że nie poprze Tuska w walce o utrzymanie fotela szefa Rady Europejskiej, spekuluje się o jego powrocie do Polski.

Piotr Gursztyn dodał, że w 1989 roku Polska nie odświeżyła klasy politycznej. Z kolei Jan Ordyński upierał się, że Tusk jest jedynym politykiem, który może jakościowo dorównać Kaczyńskiemu.

- Ale o jakiej jakości polityki mówisz? To jest nawalanka cepami - wtrącił się Sroczyński.

Zdaniem dziennikarza ''GW'' gdyby w PiS więcej do powiedzenia miał Andrzej Duda polska polityka wyglądałaby inaczej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM