Prawica snuje wizje o snajperach i zamachach stanu. Borowski: Prezes nadaje ton, a reszta ''śpiewa''. Wyciągają najwyższe tony, żeby ich usłyszał

Marek Borowski był gościem Mikołaja Lizuta. - To jest normalne w sytuacji, kiedy wszyscy krążą wokół centrum i zależą od jednego jego słowa - stwierdził w TOK FM.

MSWiA ogłosiło, że Żandarmeria Wojskowa będzie wspierać policję po zamachach w Berlinie. - To jest typowe działanie Macierewicza, Błaszczaka. Ich specjalnością jest wywoływanie konfliktów i straszenie ludzi - wcześniej uchodźcami, a teraz zamachami - mówił w ''A teraz na poważnie'' Marek Borowski. - Obywatele mają skupić się wokół władzy, która zapewni im bezpieczeństwo. To schematy znane z przeszłości - dodał.

Kaczyński mistrzowsko dzieli

- Jarosław Kaczyński jest człowiekiem zajadłym, grającym na niskich uczuciach. Jego polityka polega na dzieleniu społeczeństwa, na straszeniu, wynajdywaniu pól do konfliktu oraz gromadzeniu wokół siebie, tych którzy mu wierzą - stwierdził Borowski. - Jego przeciwnik polityczny nigdy nie ma dobrych intencji. To jest komunista, członek spisku, drugi sport, złodziej, cyklista, wegetarianin, i oderwany od żłoba - ironizował Borowski nawiązując do sposobu opisywania przeciwników politycznych przez Kaczyńskiego.

Kto jak ''śpiewa'' w PiS?

- Prezes nadaje ton, a reszta ''śpiewa'' - stwierdził senator komentując wypowiedzi części i polityków PiS, i prawicowych dziennikarzy, którzy prześcigają się w fantazjach nt. snajperów i zamachów stanów. Z kolei Joachim Brudziński protestujących przed Sejmem nazywał m.in. warchołami. - Część ''śpiewaków'' stara się wyciągać najwyższe tony, żeby prezes ich usłyszał. To jest normalne w sytuacji, kiedy wszyscy krążą wokół centrum i zależą od jednego jego słowa - dodał Borowski.

Czemu wyrzucono dziennikarzy z Sejmu?

Po co PiS była wojna z mediami, którym ograniczono możliwości pracy w Sejmie? - Ja panu wyjaśnię, o co chodzi - powiedział Marek Borowski. - W Polsce prawo dotyczące pewnych kwestii jest zmieniane dlatego, że prezes Kaczyński w niektórych sytuacjach czuje się niekomfortowo - odpowiedział Borowski.

Powszechnie znana jest niechęć Jarosława Kaczyńskiego do bycia zaczepianym na sejmowych korytarzach. Szef PiS porusza się z reguły otoczony członkami partii i ochroną. - Prezes jest niezadowolony i znika w jakichś drzwiach. Kaczyński nie akceptuje tego, że dziennikarz podsuwa mu mikrofon, do którego on się ma wypowiedzieć. Podejrzewam, że poprosił marszałka Kuchcińskiego, żeby zrobić z tym porządek. I marszałek zdecydował - mówił Borowski. Zrobił taki porządek, że nie tylko nie będzie można ''się kręcić'', ale nie będzie można też filmować ani fotografować z galerii sejmowej. 

Do mediów przebił się m.in. atak śmiechu prezesa, którego nie udało się ukryć za tabletem. Zdjęcie zrobiono właśnie z sejmowej galerii.

Jarosław Kaczyński w SejmieJarosław Kaczyński w Sejmie akar

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM