Kraśko o grymasie Kaczyńskiego w limuzynie. ''Od tego zdjęcia już nie da się uciec''

PiS ma już gotowy przekaz ws. grymasu Kaczyńskiego w limuzynie. - Każdy polityk doskonale wie, kiedy pojawia się zdjęcie, które będzie mu towarzyszyć przez lata. Jaką siłę będą miały te zdjęcia za kilka lat? - zastanawiał się Piotr Kraśko w Poranku Radia TOK FM.

Jeden z tabloidów pisze o tym, co znajduje się w instrukcji dla posłów PiS, jak komentować weekendowe wydarzenia w Sejmie i przed nim. Do historii przejdzie zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego wyjeżdżającego nocą z terenu Sejmu po tym, jak z drogi policja usunęła protestujących. Na zdjęciu jest grymas prezesa - część osób zinterpretowała go jako śmiech.

Przekaz PiS ws. uśmiechu

Co PiS każe mówić swoim działaczom? „Prezes PiS uśmiechał się, bo na tą ilość kłamstw i obelg, jaka wylała się na niego nie mogło być innej reakcji”.

- Myślę, że każdy polityk doskonale wie, kiedy wypowiada zdanie, które będzie mu towarzyszyć przez lata i wie, kiedy pojawia się zdjęcie, które będzie mu towarzyszyć przez lata. Dziś może nie, ale jaką siłę będą miały te zdjęcia za kilka lat? - mówił w Poranku Radia TOK FM Piotr Kraśko.

- Dla mnie jest w tym coś z „Makbeta”. Opowieść o człowieku, który dążył do władzy i czegoś bardzo chciał uniknąć. A skończyło się w samochodzie. Jeśli wyobrazić sobie drogę Kaczyńskiego do tego zdjęcia, to jest to niezwykła droga i od tego zdjęcia nie da się uciec - stwierdził Kraśko.

Każda partia staje się partią władzy

- Każda partia, która idzie do wyborów pod hasłem bycia blisko ludzi, bycia partią pełną pokory, która obiecuje słuchać ludzi, po jakimś czasie staje się partią władzy. Ale tempo, w jakim PiS przeszło do partii władzy, do partii siły jest rekordowe. Rozumiem intencję naprawy kraju, ale przekonanie o słuszności działania jest tak duże, że zapomina się o metodach, które temu służą. Może na końcu drogi nic nie ma? - zastanawiał się dziennikarz.

Kto jest dziś opozycją

- Jeden z protestujących przed Sejmem ludzi krzyczał: To my jesteśmy opozycją. I to prawda. Zagrożeniem dla PiS nie są Petru i Schetyna, tylko ci ludzie na ulicy - stwierdził Kraśko. - Barierki ustawia się nie przed Schetyną i Petru, a przed protestującymi ludźmi - dodał.

 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM