Wielowieyska: Kaczyński tylko udawał chęć kompromisu. To mydlenie oczu

Dominika Wielowieyska nie ufa w dobre intencje Jarosława Kaczyńskiego, który wyciąga rękę do opozycji, a jednocześnie w zawoalowany sposób grozi jej prokuraturą.

 

- Wczoraj prezes PiS udawał chęć znalezienia kompromisu - komentowała w Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska.

Chodzi o wspólną konferencję prasową Jarosława Kaczyńskiego, premier Szydło oraz marszałków Sejmu i Senatu. - Kaczyński zaproponował, by opozycja miała takie umocowanie jak w Wielkiej Brytanii, bo demokracja to starcie poglądów. A potem przeszedł do ataku, bo stwierdził, że posłowie podlegają prawu. Wyglądało to na groźbę pod adresem opozycji, że prokuratura będzie posłów ścigać -  stwierdziła dziennikarka.

- Propozycje są oderwane od rzeczywistości. Struktura w Wielkiej Brytanii jest inna, to jest mydlenie oczu, nie o to w tej sprawie chodzi. PiS nie zamierza się cofnąć jeśli chodzi o wycofanie się z głosowania nad budżetem w Sali Kolumnowej - dodała.

Chodzi o piątkową awanturę podczas posiedzenia Sejmu. Marszałek przeniósł obrady z sali plenarnej po tym, jak opozycja zablokowała mównicę w proteście przeciw wykluczeniu posła PO z obrad. Ich zdaniem głosowanie nad najważniejszą ustawą było przeprowadzone nieprawidłowo i jest nieważne. Domaga się powtórzenia, PiS nie chce o tym słyszeć. 

 

 

DOSTĘP PREMIUM