Poseł PO: Nie ''okupujemy'' Sejmu. Czekamy, aż marszałek Kuchciński, który uciekł z sali, wróci

- Posiedzenie Sejmu trwa, czekamy aż marszałek wróci - Marcin Kierwiński wyjaśnia, czemu posłowie opozycji nie opuścili sali plenarnej Sejmu i zapowiadają, że będą w niej siedzieć nadal.

Posłowie Platformy Obywatelskiej szykują się na święta w Sejmie. Bo mimo apeli Jarosława Kaczyńskiego nie zamierzają przerywać protestu. 
Jak zapowiedział w Poranku Radia TOK FM Marcin Kierwiński posłowie będą siedzieć w sali plenarnej Sejmu dopóki nie dojdzie do powtórzenia głosowania nad ustawą budżetową. 

A - jak twierdzi PiS - nie dojdzie.
Według Kierwińskiego protest jest legalny, a Jarosław Kaczyński zarzucający opozycji łamanie prawa, nie ma racji. - To nie jest okupacja. Marszałek Kuchciński opuścił salę plenarną i ogłosił przerwę. Cały czas ogłoszona jest przerwa w posiedzeniu Sejmu, nikt jej nie odwołał. Posiedzenie Sejmu trwa, czekamy aż marszałek wróci - mówił Kierwiński.

Kryzys sejmowy będzie głównym tematem zaplanowanego na dziś posiedzenia klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. - Będziemy zastanawiali się, jakie dalsze kroki podjąć, by być jak najbardziej skutecznym - dodał poseł.

DOSTĘP PREMIUM