Hartman o Ełku: Panie Kaczyński, panie Jędraszewski - widzicie, do czego prowadzi szczucie i podżeganie

"Niby takie tam niewinne podpluwajki w stylu starej dobrej endecji, a tu chłopak nie żyje" - pisze o tragedii w Ełku Jan Hartman na swoim blogu. Jego zdaniem, winę za wydarzenia ponoszą "straszące Arabem" rząd i Kościół.

"Bez żadnych skrupułów sieje się w narodzie strach przez Arabem, jak dawniej przez Żydem. Cel jest ten sam - zjednać poparcie dla rządu, który gotów jest bronić nas przed tym wrogiem" - pisze Jan Hartman na swoim blogu. O szerzenie antyislamizmu oskarża rząd i Kościół. Jego zdaniem, to ich działania doprowadziły do wydarzeń w Ełku.

Tam w niedzielę doszło do zamieszek po śmierci 21-letniego Daniela. Mężczyzna zginął w sylwestrową noc od ciosów zadanych nożem, podejrzany o zabójstwo jest obywatel Tunezji. Kilkuset mieszkańców zebrało się przed prowadzonym przez cudzoziemców barem Prince Kebab, żeby wyrazić sprzeciw wobec tej tragedii i zapalić znicze. W tłumie były też osoby agresywne, które wybiły szyby i niszczyły mienie w witrynie lokalu, rzucały petardami, butelkami oraz kamieniami w stronę funkcjonariuszy i radiowozów. Wznoszono też rasistowskie okrzyki. Policja zatrzymała 28 osób.

"Dziś widzicie - panie Kaczyński, pani Szydło, panie Jędraszewski i panie Hoser - do czego prowadzi szczucie i podżeganie" - pisze dalej filozof. "Niby takie tam niewinne podpluwajki w stylu starej dobrej endecji, a tu chłopak nie żyje. I to nie dlatego, że zabił go Arab terrorysta, lecz zwykły Arab wzburzony przejawami antyislamizmu i dyskryminacji, którą tak niewinnie sobie ćwiczycie" - dodaje.

I nazywa paradoksem to, że to Polak jako pierwszy zapłacił cenę za "rozsiewaną w przestrzeni publicznej nienawiść do islamu". "Tym bardziej jednak powinno dać Wam to do myślenia. Brzydko się bawicie. Bardzo brzydko" - podkreśla Hartman.

"Polski rząd i polski Kościół okazują się pożytecznymi idiotami..."

Rząd i Kościół, zdaniem publicysty, wmawiają ludziom proste skojarzenie "islam = zagrożenie terrorem". A to, jak pisze, może tylko pomóc prawdziwym terrorystom. "Polski rząd i polski Kościół okazują się pożytecznymi idiotami, którzy dla korzyści politycznych, jakie uzyskują z podsycania ksenofobii, gotowi są nakręcać w Polsce histerię" - zaznacza.

"A wiecie, co będzie, gdy zginie jeszcze parę osób? Gdy Arab zabije jeszcze jednego Polaka albo Polak Araba? Gdy dojdzie jeszcze kilka razy do takich zamieszek jak w Ełku w sylwestrową noc?" - pyta Hartman.

"Jeśli ulegniecie tej pokusie, ściągnięcie do Polski terror"

"Wtedy prawdziwi terroryści będą mieli doskonały pretekst do pierwszego zamachu na terenie Polski. Znajdą sobie kogoś pośród swoich, komu powiedzą 'w Polsce nienawidzą muzułmanów - musisz dać im nauczkę'" - ostrzega.

"Czy rząd w ogóle zdaję sobie sprawę z tych mechanizmów? Czy wie, że zabawa w straszenie Arabem jest stokroć bardziej niebezpieczna niż przyjęcie kilkudziesięciu tysięcy uchodźców z Syrii?" - pyta filozof. "Nie wykorzystujcie ełckiej tragedii w swojej nacjonalistycznej i antyislamskiej propagandzie. Jeśli ulegniecie tej pokusie, ściągnięcie do Polski terror" - kończy Hartman.

 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM