"Masakra w meczecie to tragiczny przykład tego, co może się dziać w świecie rządzonym przez Trumpów"

Według Adama Szostkiewicza dekret zakazujący wjazdu do USA obywatelom kilku krajów sprawi, że fanatycy muzułmańscy będą chcieli pokazać Trumpowi, że się myli. "Jego działanie przyniesie odwrotne skutki od deklarowanych przez Trumpa. Taki to z niego polityk" - pisze publicysta.

"Masakra w meczecie to tragiczny przykład tego, co może się dziać coraz częściej w świecie rządzonym przez Trumpów" - pisze na swoim blogu publicysta Adam Szostkiewicz.

W niedzielę wieczorem w meczecie w kanadyjskim Quebecu padły strzały. Nie żyje sześć osób, osiem zostało rannych. Zamachu najprawdopodobniej dokonał biały terrorysta o zapędach nacjonalistycznych. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Zdaniem Szostkiewicza do tego ruchu mogła skłonić "ultraprawicowego fanatyka" deklaracja premiera Kanady, który wyraził gotowość do przyjęcia zatrzymanych przez władze USA przybyszów. A to pokłosie dekretu Donalda Trumpa, zakazującego wjazdu na teren kraju obywateli siedmiu państw, w których żyje wielu muzułmanów. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Co zmieni dekret?

"Sam dekret popiera prawie połowa ankietowanych Amerykanów, ale to nie zmienia jego absurdalności" - uważa Szostkiewicz. "W Stanach ginie co roku wielu Amerykanów z rąk innych Amerykanów, ale żaden nie zginął z ręki obywatela z 'czarnej siódemki' Trumpa" - podkreśla.

Według dziennikarza, dekret zachęci fanatyków muzułmańskich, "którzy będą teraz chcieli pokazać Trumpowi, jak głęboko się myli". "Słowem, jego działanie przyniesie odwrotne skutki od deklarowanych przez Trumpa. Taki to z niego polityk" - kończy Szostkiewicz.

DOSTĘP PREMIUM