"Miałkość i mnóstwo frazesów. Ale Waszczykowski powiedział mniej rzeczy niemądrych, szkodliwych"

- Nie przedstawiono żadnej wizji na temat miejsca Polski w Europie i świecie. Nie przedstawiono żadnej wizji na temat polityki zagranicznej - punktował w TOK FM Marcin Bosacki. Ale b. ambasador w Kanadzie znalazł też kilka pozytywów w wystąpieniu min. Waszczykowskiego.

 Zdaniem Marcina Bosackiego, największym plusem było to, że minister Waszczykowski tym razem "powiedział dużo mniej rzeczy niemądrych, wręcz szkodliwych dla polskiej racji stanu".

Min. Waszczykowski: chcemy naprawiać Unię, a nie ją demontować - NAJWAŻNIEJSZE CYTATY Z WASZCZYKOWSKIEGO

Były korespondent "GW" w USA i ambasador w Kanadzie pochwalił też szefa MSZ za zaprezentowanie "stonowanego i sensownego" stanowiska wobec Ukrainy. I "dostrzeżenie" ważnego sojusznika, czyli Kanady.

Ale poza tym, jak stwierdził Bosacki - w rozmowie z Mikołajem Lizutem - doroczne wystąpienia ministra spraw zagranicznych "było dość miałkie, nie przedstawiało żadnej wizji na temat miejsca Polski w Europie i świecie". - Było mnóstwo frazesów, ale nie było żadnej wizji tego, co należy robić - ocenił.

A minister puszcza oko

Według Bosackiego, odpowiedzią na zmiany zachodzące w świecie, "niestety zmiany na gorsze", powinno być zbliżenie "z rodziną europejską".

- Powinniśmy mieć ambicje na bycie w centrum decyzyjnym UE ze względu na nasze żywotne interesy. Ta ubogość koncepcji w przemówieniu pana ministra jest nie tylko dojmująca, ale też bardzo niebezpieczna dla naszych interesów. A dodatkowo PiS podkopuje główne narzędzie jakie mamy, czyli obecność Donalda Tuska jako szefa Rady Europejskiej.

O tym, jaki PiS ma stosunek do UE dobrze świadczy fragment wystąpienia szefa MSZ na temat Brexitu. Jeszcze przed rokiem mówił, przypomnijmy, że naszym głównym sojusznikiem będzie Wielka Brytania, która dziś opuszcza UE.

- W dzisiejszym wystąpieniu dojmujące było to mruganie okiem, dawanie znać, że  żałujemy iż Wielka Brytania wychodzi z UE, ale jednocześnie rozumiemy powody, bo europejskie elity są straszne - podkreślał były ambasador w Kanadzie.

DOSTĘP PREMIUM