"Absurdalne zarzuty dla nauczycielek. Ostatni raz coś takiego zdarzyło się za Giertycha"

- Nauczycielki w żadnym wypadku nie naraziły dzieci, nie naruszyły zasad prawa. Trudno stawiać zarzut za to, że ubrały się tak a nie inaczej - mówił w TOK FM szef ZNP Sławomir Broniarz. Śląskie kuratorium zajmie się dziś nauczycielkami biorącymi udział w Czarnym Proteście.

Postępowanie dyscyplinarne dotyczy 10 nauczycielek z z Zespołu Szkół Specjalnych nr 39 w Zabrzu. 3 października pracowały ubrane na czarno, na Facebooku opublikowały swoje zdjęcia. Pod koniec listopada sprawą zainteresowało się kuratorium.

Kobietom zarzuca się "publiczne manifestowania swoich poglądów związanych z poparciem dla protestu dotyczącego zmian przepisów w zakresie prawa do aborcji”.

Co ciekawe, jak informuje szef ZNP, nie wiadomo, kto złożył skargę. - Sprawa ma więc specyficzny i szczególny posmak. Po raz ostatni tego rodzaju zdarzenie miało miejsce w latach 2005-2007, kiedy rządził PiS i ministrem edukacji był Roman Giertych- przypomniał Sławomir Broniarz w TOK FM.

Dla szefa Związku Nauczycielstwa Polskiego, zarzuty pod adresem nauczycielek z Zabrza jest "dość absurdalne". -Trudno postawić zarzut za to, że kobiety ubrały się tak a nie inaczej. Oczywiście manifestowały swoje poglądy, ale w żadnym wypadku nie naraziły dzieci na żadne konsekwencje. Ich zachowanie w żadnym stopniu nie uwłaczało godności zawodu nauczyciela i nie naruszyło zasad prawa.

Dlatego według Broniarza, cała sprawa "ma posmak represji, retorsji za to, że dziewczyny miały odwagę uczynić to, co uczyniły".

Wsparcie dla nauczycielek

Zdaniem szefa ZNP, dzisiejsza decyzja komisji dyscyplinarnej będzie niezwykle ważna. - Fatalnym sygnałem byłoby ukaranie nauczycielek, które przecież mają uczyć autonomii, niezależności i odwagi prezentowania poglądów. To miałoby fatalny kontekst wychowawczy- mówił Sławomir Broniarz w TOK FM.

Rano przed siedzibą kuratorium w Katowicach zorganizowano akcję wsparcia dla nauczycielek z Zabrza. - Nie ma zgody na to, by karać w Polsce za poglądy. Dziś to nauczycielki z Zabrza, ale jutro może to być każdy z was - mówił były minister sprawiedliwości Borys Budka z PO.

DOSTĘP PREMIUM