Jest pierwsza decyzja kuratorium ws. nauczycielek z Zabrza. "Komisja miała jaja"

Kuratorium nie ukarało pierwszej z 10 nauczycielek z Zabrza. Nauczycielki stanęły przed komisją dyscyplinarną za to, że pracowały ubrane na czarno, solidaryzując się w ten sposób z Czarnym Protestem.

Pierwsza z 10 nauczycielek z Zabrza - Aleksandra Piotrowska - nie będzie ukarana za udział w Czarnym Proteście. Tak zakończyło się posiedzenie komisji dyscyplinarnej śląskiego kuratorium.

- Nie wiem, czy mogę... ale powiem: komisja miała jaja - tak decyzje komentowała nauczycielka w rozmowie z reporterem TOK FM.

Kobiety o rozpętanie afery obwiniają kolegę z pracy. - Napisał skargi. To działacz "Solidarności". Od wielu lat jest chroniony przez swojego ojca, który jest szefem nauczycielskiej "S" w Zabrzu - mówiły panie Aleksandra i Katarzyna w rozmowie z Grzegorzem Koziełem z TOK FM.

3 października nauczycielki z Zespołu Szkół Specjalnych nr 39 w Zabrzu pracowały ubrane na czarno. W ten sposób kobiety solidaryzowały się z Czarnym Protestem, który odbywał się w całej Polsce.

"Dziś to nauczycielki z Zabrza, jutro może to być każdy z was"

- W kuratorium odbędzie się coś, jak z "Procesu" Kafki. Państwo PiS nie znosi innych poglądów - komentował poseł PO Borys Budka podczas manifestacji przed siedzibą śląskiego kuratorium.

Jak podkreślił poseł PO, wszystkie nauczycielki mają "nienaganny" przebieg kariery zawodowej. - One nie mówiły o Czarnym Proteście, o swoich poglądach. Ubrały się na czarno i zrobiły sobie zdjęcie. Ale państwo PiS nie znosi innych poglądów. Dziś to nauczycielki z  Zabrza, ale jutro może to być każdy z was. Nie ma zgody na to, by karać w Polsce za poglądy - stwierdził.

Poseł PO zwrócił uwagę, że na czele kuratorium, które chce karać nauczycielki za poglądy stoi osoba, która ''obnosiła się ze swoimi poglądami''. Bo w ostatnich wyborach samorządowych walczyła z ramienia PiS o fotel burmistrza Myszkowa.

Posłanki PO pracujące w Sejmie w geście solidarności z nauczycielkami z Zabrza ubrały się na czarno.

Nauczycielki z Zabrza wspiera też Związek Nauczycielstwa Polskiego.

- Nauczycielki w żadnym wypadku nie naraziły dzieci, nie naruszyły zasad prawa. Trudno stawiać zarzut za to, że ubrały się tak a nie inaczej - mówił w TOK FM szef ZNP Sławomir Broniarz.

Zobacz także WIDEO: Zandberg: Czarny Protest pokazuje, gdzie jest miękkie podbrzusze PiS. Boją się młodych kobiet z małych miejscowości

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM