"Rozumiem, że min. Kamiński weźmie się za prześwietlenie 'ministerstwa destrukcji środowiska'"

- Wszystko wskazuje na to, że być może mieliśmy do czynienia z lobbingiem deweloperów - mówi Dominika Wielowieyska, komentując skutki liberalizacji przepisów dot. wycinki drzew. Wg dziennikarki, ministerstwu Jana Szyszki powinien się przyjrzeć min. Mariusz Kamiński.

Głośno o możliwości lobbingu wypowiada się najważniejsza osoba w PiS. Jarosław Kaczyński zapowiedział, że przepisy dotyczące wycinki drzew zostaną zmienione. Jak relacjonują uczestnicy spotkania z działaczami warszawskiego PiS, wg prezesa w sprawie "widać lobbing".

- Lobbing sam w sobie nie jest zły. Problemem staje się kiedy jest niejawny i zakulisowy. A w jego wyniku zostaje wprowadzona zmiana ustawowa w interesie konkretnych firm. Wszystko wskazuje na to, że być może mieliśmy do czynienia z lobbingiem części firm deweloperskich - komentowała Dominika Wielowieyska w "Poranku Radia TOK FM".

Co zrobi min. Kamiński?

Zdaniem dziennikarki "GW", tytuł tekstu Bartosza Nosala "Polska w trocinach", bardzo dobrze opisuje skutki nowelizacji dotyczącej wycinania drzew. - Kiedy byłam w Zakopanem, moja sąsiadka napisała na Facebooku, że w mojej miejscowości - na granicy Warszawy -  bez przerwy słychać piły.

Wielowieyska liczy na to, że po jednoznacznej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, sprawa błyskawicznie nabierze tempa.

- Rozumiem, że  min. Mariusz Kamiński weźmie się za prześwietlenie „ministerstwa destrukcji środowiska” jak nazwał resort Jana Szyszki Piotr Maślak w "Pierwszym Śniadaniu w TOK-u" - mówiła gospodyni "Poranka Radia TOK FM".

Mimo krytyki ze strony Kaczyńskiego, Jan Szyszko nie widzi nic złego w krytykowanych przepisach. I konsekwentnie powtarza, że właściciel działki ma prawo wycinać drzewa.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM