''Radziwiłł stawia się w roli Boga. Skoro mnie to irytuje, to kobietę musi denerwować poczwórnie''

Tomasz Lis ma nadzieję, że Strajk Kobiet 8 marca wypali. Jego zdaniem ''paliwo'' do protestów władza dolewa codziennie. Jako przykład podał słowa ministra zdrowia o nieprzepisaniu zgwałconej kobiecie tzw. pigułki dzień po.

- Będzie powtórka Czarnego Protestu - zapowiedziała w TOK FM Marta Lempart, koordynatorka protestów z 3 października. 8 marca protesty kobiet odbędą się w 40 krajach. - Nie ma się z czego cieszyć, że jesteśmy w takiej opresji, że trzeba się jednoczyć i współdziałać - mówiła Lempart.

Na 8 marca planowany jest międzynarodowy strajk kobiet - odbyć się ma w 40 krajach. Powodem jest m.in. ograniczanie praw kobiet, powszechna mizoginia. - Polki zaraziły Argentynki, a one resztę świata. Czy to będzie miało taką skalę jak Czarny Poniedziałek? - zastanawiał się w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski. - Czy faza ruchu protestu jest słabnąca jak to widać np. po KOD - dodał.

- Zapowiadane protesty z reguły są mniejsze, a spontaniczne są często pozytywnym zaskoczeniem. Chciałbym, żeby te protesty wyszły - powiedział Tomasz Lis. Jego zdaniem „paliwo” jest dostarczane na co dzień.

Wstrząsające jest kiedy minister zdrowia mówi przy otwartym mikrofonie na całą Polskę, że zgwałconej kobiecie nie przepisałby pigułki dzień po powołując się na klauzulę sumienia, czyli wchodząc w rolę Boga. Skoro mnie to irytuje, to kobietę, która tego słucha, musi to denerwować poczwórnie

- mówił Tomasz Lis. Chodzi o wczorajszą wypowiedź ministra zdrowia w Radiu ZET

- Nie tylko denerwować, ale głęboko urażać jej wrodzone poczucie godności - dodał Tomasz Wołek. Jego zdaniem nie ma wątpliwości, że skala będzie większa w porównaniu z protestami z 3 października, ale w samej Polsce nie jest tak ważne, ile tysięcy osób wyjdzie na ulicę. - Ważne jest to, że opór przeciwko złu, pogardzie, niegodziwości krzepnie. Również dlatego, że oliwy do ognia Kaczyński i jego ludzie oliwy do ognia dolewają nieustannie. To zbuduje silniejszy fundament tożsamości tym, którzy opierają się złym zmianom. Kobiety mają dodatkowy argument, by moc, jaka w nich tkwi, krzepła - oceniał Wołek. - Kobiety to jest gigantyczna siła, która była do tej pory w Polsce niedoceniana - ocenił publicysta.

- Wolałbym widzieć w tym proteście coś więcej - dodał Wiesław Władyka. - Nie tylko „pisiarstwo” powinno być brane pod uwagę. Potrzebny jest szerszy protest kobiet przeciwko światowi mężczyzn. Potrzebny jest kulturowy, godnościowy protest. Powinny się tam znaleźć kobiety, które mają różne poglądy polityczne - dodał.

- W kulturze nurt rewizji politycznej, ale w istocie dużo głębszej. Kaczyński czuje, że z kobietami trzeba ostrożnie, bo one są emancypującą się większością, która łapie dynamikę czasu - stwierdził Jacek Żakowski.

DOSTĘP PREMIUM