Janda: Nie wolno się zgadzać na to, co jest niesłuszne. Jakoś nie mogę siedzieć cicho. No jak? Nie umiem

- To ''Człowiek z marmuru'' nauczył mnie, że nie wolno milczeć, kiedy coś wydaje się niesłuszne - mówiła w TOK FM Krystyna Janda.

W sobotę mija 40 lat od premiery filmu ''Człowiek z marmuru'' Andrzeja Wajdy. Krystyna Janda wcieliła się w nim w rolę Agnieszki, studentki szkoły filmowej, która realizuje swój film dyplomowy o dawnym bohaterze socjalizmu i dociera do prawdy o nim. 

Dziś Janda jest jedną z najważniejszych polskich aktorek i autorytetem, który często zabiera głos w istotnych sprawach. Nie jest miłośniczką obecnej władzy. Za co jest krytykowana.

- Czy można się uodpornić na nienawistną krytykę? - pytała swojego gościa Agnieszka Lichnerowicz. - To jest zasługa ''Człowieka z marmuru''. Ten film nauczył mnie tego, że nie wolno milczeć. Nie wolno się zgadzać, na coś, co wydaje się niesłuszne, niesprawiedliwe, krzywdzące dla ludzi - odpowiedziała Krystyna Janda. - Po co mi to? Taka jest konieczność. Czy można się na to uodpornić? Ja nie jestem tylko sobą. Jestem szefową dużej fundacji, szefową artystyczną dwóch teatrów - odpowiedziała aktorka. - Ja się nie uodporniłam, ale nie umiem inaczej. I tak to robię, i mówię, bo muszę, a to, co się zwala na moją głowę czy teatr, to są konsekwencje. Mam siedzieć i nic? Nie mogę - dodała.

 

DOSTĘP PREMIUM