Janda: Musimy zobaczyć, ile nas jest. Ile jest kobiet, które chcą wolności

Zdaniem Krystyny Jandy kobiety w Polsce potrzebują momentu, w którym zobaczą swoją siłę. Zobaczą, ile jest kobiet myślących tak samo. Takim momentem może być strajk 8 marca.

 

Czarny Protest z października ub. r. był wielkim sukcesem. Osobą, która rzuciła pomysł była Krystyna Janda, która przypomniała strajk islandzkich kobiet. Na 8 marca planowany jest kolejny strajk kobiet. Odbędzie się jednocześnie w 40 krajach.

Janda była gościem w audycji ''Światopodgląd''. - Mi się najbardziej podoba, że to będzie międzynarodowy strajk kobiet. Tych tematów jest bardzo dużo. Krzyżuje się wiele problemów kobiet na całym świecie - mówiła w TOK FM Janda. - Manifestacja w ten symboliczny dzień musi mieć znaczenie, choć żadne władze specjalnie się tym nie przejmą - stwierdziła aktorka.

Jej zdaniem bardzo ważne jest, żeby kobiety uświadomiły sobie swoją siłę. - Polacy zrozumieli jak to jest, kiedy przyjechał pierwszy raz do Polski Jan Paweł II. I kiedy tylu ludzi przyszło, rozejrzało się dookoła i zobaczyli jak jest ich dużo. Potrzebujemy takiego momentu, żebyśmy zobaczyli, ile nas jest teraz. Trzeba zrozumieć, ile jest kobiet, które chcą wolności i swoich praw. Kobiet, które nie chcą, by traktować je jak głupsze, nienormalne, jak torebkę na nasienie - mówiła aktorka.

Międzynarodowy strajk kobiet odbędzie się w środę 8 marca w 40 krajach.

''Radziwiłł stawia się w roli Boga. Skoro mnie to irytuje, to kobietę musi denerwować poczwórnie''

 

DOSTĘP PREMIUM