''Polityka prowadzi do manipulacji. Nie podobają mi się ataki na konkretnych ludzi, ślizganie się po przodkach''

- W kulturze nie da się powiedzieć: od dziś nie ci, tylko ci. Ona po prostu tak nie funkcjonuje - mówi Wojciech Waglewski w rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym".

- W rządzącej obecnie opcji politycznej niepokoi mnie dążenie, żeby za wszelką cenę wymienić elity, w tym również kulturalne - mówi w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego" muzyk Wojciech Waglewski.

Jak dotąd nie poznałem żadnego dzieła literackiego czy malarskiego, które by stworzył ktoś tej opcji bliski, a które by mnie zachwyciło czy zaintrygowało. W kulturze nie da się powiedzieć: od dziś nie ci, tylko ci. Ona po prostu tak nie funkcjonuje - zaznacza lider Voo Voo

Artysta mówi też o tym, że uprawianie polityki "prawie zawsze prowadzi do manipulowania ludźmi". Elementami kariery w tej dziedzinie są, jego zdaniem, nietolerowane w innych sytuacjach kłamstwo, niedotrzymywanie słowa czy instrumentalne wykorzystywanie emocji. Co jeszcze nie podoba mu się w polityce? - Atakowanie konkretnych osób, ślizganie się po przodkach - mówi.

W rozmowie także o wolności, utracie umiejętności rozmowy czy śniącym się po nocach Chrystusie spływającym krwią.

"Wymiana elit? Ekipie nieudaczników się nie uda"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM